To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Caledonia
Darkest Minds PBF

Samouczek - Opisy grup

Admin - 2016-08-05, 15:51
Temat postu: Opisy grup
***
Admin - 2016-08-08, 14:10

Niezrzeszeni


* Zapisy do grupy zostały zamknięte. Można w niej grać tylko przechodząc do niej fabularnie, w grupie 3 i powyżej osób.
* Grę jako niezrzeszony można też zacząć samemu, jednak wtedy nasza gra kierowana jest w stronę dołączenia do jakiejś grupy, wybranej losowo przez administrację.


Niezrzeszeni to osoby, które uciekły z obozu rehabilitacyjnego, albo po prostu nigdy do niego nie trafiły i nie należą do żadnego z opisanych wcześniej ugrupowań. Krążą po miasteczku i jego okolicach, jednak muszą ukrywać się przed dorosłymi, którzy są bardzo podejrzliwi wobec młodych osób. Dorośli panicznie boją się osób z PSI, przez propagandy rządowe oraz to, że nigdy nie wiadomo z którym kolorem mają do czynienia. Traktują pokolenie PSI jak trędowatych i prędzej oddadzą w ręce łowców niż pomogą. W tej grupie nie ma jako tako ustalonych zasad, oprócz jednej - przeżyć i nie dać się złapać.


Valerie Cadle - 2016-09-18, 16:31


Pryzmat


Po zmierzchu, jaki spotkał wiele rodzin w Stanach Zjednoczonych wyłoniła się jedyna nadzieja. Dzieciaki, które kwalifikowały się do tych “lepiej urodzonych” stały się częścią rządowego projektu, który polegał na wyciągnięciu z pokolenia Psi jak najwięcej. Przede wszystkim w te szeregi wstąpiły dzieciaki, których rodzicie mieli sporo pieniędzy i byli na specjalnej liście prezydenta Graya. Czyli po prostu przyjaciele rodziny.

Dzieci wcale nie były tam traktowane źle - miały gdzie mieszkać, co jeść i w co się ubrać. Jednak musiały zostać oddzielone od swoich rodziców i dobrowolnie poddać się badaniom czy treningom. Jednak one wcale specjalnie trudne nie były. Można wręcz powiedzieć, że dzieciaki żyły tam w luksusie - miały do dyspozycji mały hotel, basen, kort do tenisa, plażę... Mogły rozwijać swoje pasje i żyć praktycznie tak samo jak przed epidemią OMNI. Jednak był jeden haczyk. Były swojego rodzaju własnością rządu.

Ich nowym domem stał się ośrodek badawczy, gdzie nieco bliżej przyglądano się całemu pokoleniu “mutantów”. Prowadzono na nich różnego rodzaju badania - chciano wykorzystać ich moce by pomóc Stanom Zjednoczonym podnieść się z gigantycznego kryzysu.
Zieloni tworzyli nowoczesną broń, lekarstwa i genialne wynalazki, które był sprzedawane na wschodnim rynku.
Pomarańczowi byli kreowani na przywódców - wysyłanie ich do różnych krajów sprzyjało dyskusjom i korzystnym rozwiązaniom. Pojawiali się na bankietach i wielokrotnie sterowali umysłami innych.
Czerwoni, Żółci i Niebiescy znaleźli swoje miejsce w szeregach wojska - byli wysyłani jako najemnicy do innych krajów.
Za każdym razem przedstawiano ich jako zwykłych agentów FBI, CIA czy NSA. Często posługiwano się charakteryzacjami - oczywiście jedynie wtedy, gdy było to potrzebne.

Młodsze dzieci, poniżej 17 roku życia mogą tam poświęcać czas na edukację, ponieważ organizowane są dla nich lekcje z podstawowych przedmiotów. Pokolenie Psi nie może jednak opuszczać całego kompleksu - jest on pilnie strzeżony. Jedynie agenci wysyłani na misje mogą wyrwać się z wyspy.

Wszyscy młodzi agenci są zobowiązani do uczęszczania na różnego rodzaju treningi, które mają za zadanie przygotowanie ich do misji. Poza tym ważna jest też samoobrona czy umiejętność posługiwania się bronią. Psi mają pełną możliwość do wykorzystywania swoich umiejętności, nauki panowania nad nimi. Nie są tutaj postrzegani jako wyrzutki, a bardziej jak elita. Jak specjalne, boskie dzieci. Członkowie projektu są dobrze traktowani, jednak wszelkie nieposłuszeństwo nie jest tolerowane. Z początku każdy jest traktowany w ten sam sposób, jednak wszelkie skoki w bok są odnotowywane. Rodzice ponoszą spore konsekwencje, jeżeli ich dziecko nie chce współpracować. Takie dzieci są przeważnie zamykane - wypuszczenie ich na wolność nie wchodzi w grę. Baza jak i sama obecność projektu jest ściśle tajna. Nikt nie mówi o tym otwarcie, a już na pewno nie zdradza położenia kompleksu. Dzieci zresztą również są w odpowiedni sposób chronione przed wszelkimi ucieczkami. Z tego miejsca nie można się w żaden sposób wyrwać. Z obozów dało się jeszcze czmychnąć, ale z zamkniętej wyspy, gdzie każdy agent jest wart o wiele więcej… Nie do końca.

Cały kompleks jest przepełniony nowoczesną technologią, która w dużej mierze została stworzona przez mieszkających tam Zielonych. Wszędzie znajdują się skanery siatkówek oczu, odcisków palców. Wiadomo - elektronika jest łatwa do zniszczenia dla Żółtych, dlatego też została specjalnie zabezpieczona na takie przypadki. Kompleks jest praktycznie odcięty od świata i niewidoczny dla radarów. Rząd ewidentnie się postarał, wydając sporą część budżetu na budowę i zabezpieczenia wszystkich budynków.

Projekt Pryzmat był świetnym rozwiązaniem, szczególnie teraz, gdy kraj praktycznie schylił się ku upadkowi. Dzięki niemu, agencje wywiadowcze Stanów Zjednoczonych nigdy nie znaczyły tak wiele. Nigdy nie byli tak skuteczni jak teraz.

Jednak mogli przecież osiągnąć więcej. Dużo więcej.

Kuszącym kąskiem była Liga Dzieci - organizacja, która przez długi czas była o krok przed nimi. Jednak gdy przyszło co do czego, szeregi Ligi udało się rozbić. Wtedy też do projektu Pryzmat zostały zakwalifikowane zupełnie nowe osoby. Członkowie Ligi. Dzieci wyszkolone do zabijania, przejmowania informacji, niszczenia wszystkiego, co kiedykolwiek miało swoje miejsce na ziemi. Wyciągnięte z płonących domów, wyrwane z rąk SSP i sideł obozów rehabilitacyjnych. Teraz pojawiły się tam po to, by móc zasilić szeregi projektu i wyszkolić pozostałych agentów. Jeden agent Ligi wart był kilku agentów Projektu. Czy takie kroki im się opłacą? Wszystko zależy od was.


Valerie Cadle - 2016-12-21, 21:23


Syndykat


- Nie możecie dać się omamić. Jedynym wyborem jaki macie to to, komu dać założyć sobie kaganiec - warknął jeden z mężczyzn, krzycząc do tłumu ludzi, którzy za jakiś czas mieli być jego wspólnikami. Taka była prawda. W co oni wierzyli? W zmiany?

Stany Zjednoczone przez jakiś czas ewidentnie były upadającym krajem, który chwytał się wszystkiego, byleby tylko zachować jakiś ułamek swojej dawnej potęgi. Z początku wirus OMNI i późniejsi Psionicy byli ewidentnym utrapieniem tego kraju - próbowali upychać ich w obozach i mordować. Dopiero po jakimś czasie zdali sobie sprawę z tego, że dzieci są teraz żywą bronią. I nie tylko. Po utworzeniu Pryzmatu i jego reformach wprowadzonych przez Harryego Donavana, naprawdę wyłoniła się jakaś szansa na ustawienie kraju. Przecież Psionicy mogli wykorzystywać swoje moce w celu odbudowania świetności ich ojczyzny, zresztą kraj rzeczywiście zaczął stawać na nogi. Szczególnie po zmianie władzy. Obozy zostały zamknięte, a plany dotyczące dzieci Psi znajdujących się tam wciąż się powiększały. Nowoczesne wynalazki, żywa broń władająca chociażby żywiołem ognia. Nie wszystkim się to jednak podobało.
Rząd Japonii czuł narastającą frustrację. Największy wróg z jakim kraj miał do czynienia był praktycznie w kompletnej rozsypce, a teraz cała sytuacja zaczęła obracać się na ich korzyść? Nie mogli na to pozwolić. Stany Zjednoczone, szczególnie po nowych wyborach prezydenckich miały szansę stać się najlepiej ustawionym krajem na arenie międzynarodowej. Stwierdzono, że wszystkie kroki muszą zostać podjęte w celu obalenia rządu Amerykańskiego i odebraniu przewagi, jaką stanowiło pokolenie Psioników. W tym celu zwrócono się do osób, które znały Amerykę od podszewki.
Powstał Syndykat. Wcielono do niego kilka, połączonych ze sobą Amerykańskich gangów i mafii, najniebezpieczniejszych na terenie kraju. Była to kompletna mieszanka kultur, która została powołana w jednym celu - wymordowania całego pokolenia Psi i obalenia rządu. A przynajmniej tych jednostek, które nie wierzą w ideały, jakie uznaje sobie za cel owa grupa. Płatni zabójcy, mafiozi, dezerterzy. No i oczywiście grupa Psioników - większość z nich pałętała się po świecie po ucieczce z obozu. Wszyscy nienawidzili rządu - odebrał im zbyt wiele, co przeważnie skłoniło ich do zejścia na przestępczą ścieżkę. Nie chcieli siedzieć w jednym miejscu, chować się po jaskiniach i walczyć o przetrwanie. Chcieli zemsty. Ich zdaniem, dzieciaki nigdy nie powinni współpracować z władzą, w końcu to ona wpakowała ich do obozów i uczyniła niewolników, którzy musieli pracować aby przyszłym pokoleniom żyło się lepiej. Jednak po co? Dlaczego oni? Niczym nie zawinili, choroba nie była ich winą. Teraz muszą pracować na rzecz odbudowy kraju, który został zrujnowany przez władzę. Z jakiej jednak racji mają to robić? Każdy psionik, który nie chciał przyłączyć się do grupy, ginął. Uznawano go z góry za zdrajcę - bo jak inaczej można było nazwać kogoś, kto popierał politykę prezydenta Graya. Wszystkich, którzy kiedykolwiek przyczynili się do tego, czekała śmierć w męczarniach. Tak też się stało - grupa zaczęła tropić psioników, napadać na ich obozy i zabijać. Oczywiście pierw mówili kim są i dlaczego uważają, że dane osoby nie są godne by dalej żyć. Grupa słynęła z okrucieństwa - zupełnie tak, jakby zabijanie sprawiało im radość. Jednak w głównej mierze nie chodziło o sam fakt zabijania. Chodziło o to, że rząd, który sprawuje swoją władzę w ten sposób nie jest wart tego stanowiska. Jedyna rzecz, jaką można teraz zrobić to właśnie go obalić. Japonia, za wykonanie tego zadania zaoferowała psionikom jak i ludziom, którzy się do tego przyczynią własne, małe państwo na jednej z wysp. Miała to być namiastka normalności, dawnych czasów. Miano pracować nad lekiem nad Psi.
Obecnie grupa ma swoją siedzibę w ruinie jednego z budynków w okolicach Michigan. Wśród gruzów są otoczeni technologią, która została im zapewniona przez Japończyków. Mają tam schronienie i jedzenie - poza tym cały czas są zaopatrywani przez swoich zleceniodawców. Oczywiście, nie są specjalnie bogaci - mają to, co jest im potrzebne do wykonania zadania.
Z początku udało się dość dobrze zaopatrzyć grupę - przestrzeń powietrzna kraju nie jest jakoś specjalnie obserwowana, co umożliwiało wykonanie takiego transportu. Rząd jednak wykrył po jakimś czasie dziwną aktywność w tamtych rejonach, jednak nie miał jeszcze okazji spotkać swojego przyszłego wroga.

Każdy członek Syndykatu po przyjęciu w szeregi, otrzymuje tatuaż znajdujący się w jakimś widocznym miejscu na ciele. Przedstawia on czerwoną, odciśniętą dłoń. Ponadto każdy w momencie dołączenia podpisuje się własną krwią pod umową. Polega to na wycięciu znaku X na dłoni, a następnie odbiciu śladu krwawej ręki na papierze. Każdy członek Syndykatu ma na dłoni specyficzną bliznę.


Bractwo


Syndykat rozpoczął swój wyścig. Wykonanie zadania nie było specjalnie proste, jednak aby osiągnąć swój cel, musiał spróbować wszystkiego. Na takim poziomie nie było już mowy o moralności ani niczym pokrewnym. Jedyną rzeczą jaką trzeba było zrobić, było wszystko to, co nie było do tej pory dozwolone.

Z tego względu stwierdzili, że ich cele muszą zostać lekko zmienione. Psioników na świecie było dużo, większość z nich zostawała zabita. Zgodnie z zasadą - im mniej było ich na świecie, tym mniej rząd mógł zrekrutować. Jednak z jednej strony coś tutaj nie pasowało. Skoro nie chcieli do nich dołączyć, to czemu mieliby ich do tego nie zmuszać? Nie wierzyć wcale w idee. Dlaczego nie mogą posunąć się do kompletnego prania mózgu? Do zrobienia z nich prawdziwej broni, która nie oprze się żadnemu rozkazowi? Ale nie dlatego, że chce. Chodziło bardziej o to, że nie może. Nie potrafi.

Syndykat postanowił powołać Bractwo. Skąd jednak zdobyli wszystkie środki do stworzenia go? Po tym, jak udało im się zrekrutować w swoje szeregi dwie osoby - Sharon Flynn i Jeremyego Fletchera. Jedni z pierwszych psioników, którzy stanęli na tej ziemi. Tak się złożyło, że nigdy nie pudłowali. Nigdy nie okazali nieposłuszeństwa. Zawsze wykonywali rozkazy, które zostały im powierzone. Byli pierwszymi dziećmi, które zostały zrekrutowane do szeregów CIA, w celu stworzenia z nich czegoś więcej. Były to dwa jedyne tego typu przypadki w całej historii wirusa. Prawdopodobnie nikt prócz wysoko postawionych rangą osób w CIA nie wiedział o tym, że jacykolwiek psionicy zostali wcieleni do takiego programu.

Niedługo po wielkich zdradach i dezercjach, które miały miejsce wraz ze zdjęciem Graya ze stanowiska prezydenta, para została wyzwolona z nieprzyjemnych piwnic pod Langley i wypuszczona na wolność. Wiadomo w jakim celu. Głównie włóczyli się po Stanach, dołączając do różnego rodzaju grup przestępczych. Nie byli normalni. Byli prawdziwie wyszkolonymi mordercami. Od młodych lat podawano im różnego rodzaju leki, eksperymentowano nad nimi i starano się stworzyć swojego rodzaju uniwersalne narzędzie do niszczenia wszystkiego, co kiedykolwiek stanęło na ich drodze. Jednak ich tułaczka nie trwała wiecznie - zostali przyjęci do organizacji znanej jako Syndykat. Tam mogli dokonać prawdziwej zemsty na tych, którzy ich skrzywdzili. Wykonać swój cel, zadanie.

Jednak wszystko znowu potoczyło się nieco inaczej. Jeden z członków Syndykatu przejął władzę nad Bractwem, tworząc z niego prawdziwą elitę Syndykatu. Byli świetnie wyszkolonymi zabójcami, którzy przeważnie działali w pojedynkę i po cichu. Mieli zostać wysyłani na te najbardziej krwawe, niebezpieczne misje na terenie wroga. Mieli być ostatnim gwoździem do trumny, który nie będzie mordował żadnych pionków, a skupiał się jedynie na ważniejszych personach. Warunkiem dołączenia do organizacji było przede wszystkim pokonanie jednego z legendarnych psioników. Udowodnienie, że rzeczywiście celem takiej osoby jest walka z rządem i że rzeczywiście jest kompetentna, aby powierzyć jej takiego rodzaju zadania. Do tego również rozpoczęto rekrutację innych osób - takich, które zostały złapane i okazywały nieposłuszeństwo. Na takich psionikach zaczęto prowadzić prawdziwe pranie mózgu. Ponadto podczas treningów, które miały umożliwić wstąpienie do Bractwa, psionicy często byli poważnie ranni, a nawet kończyło się to śmiercią. Z tego względu zaczęto właśnie próbować rekrutować psioników, którzy nie wierzą w ich cel. Jeśli uda im się przeżyć trening, przechodzili prawdziwe pranie mózgu.

» Dołączenie do Bractwa od razu nie będzie możliwe, trzeba będzie pierw dołączyć do Syndykatu, a tam trenować, uczestniczyć w eventach, polowaniach i innych rzeczach, za które można dostać punkty. Po dołączeniu do Syndykatu trzeba będzie wyraźnie wyrazić chęć dołączenia do Bractwa. Wtedy rozpoczyna się prawdziwy trening.

» Inicjacja będzie polegała na walce z jednym z “super-psioników”, oni również będą obecni podczas szkolenia. W dużej mierze wiąże się to z wbiciem jakiejś umiejętności na dziesiąty stopień. Podczas walki stosowana będzie zasada kostek. Każdy wybiera sam z siebie moment, w którym wydaje mu się, że jest wystarczająco silny by zmierzyć się z psionikiem. Ich karty umiejętności będą w spisie NPC.

» Podczas treningu daję sobie prawo do zabicia postaci, które ewidentnie mu nie podołają - czyli za wszystkie braki wykonania rozkazu, oznaki słabości postaci i tak dalej, można rzeczywiście zginąć i ostrzegam o tym teraz.

» Przyszli członkowie organizacji będą wysyłani na różnego rodzaju kluczowe dla fabuły misje.

Kelly McCarthy - 2017-01-09, 18:48


Systema


Gangsterski światek zazwyczaj nie należy do najprzyjemniejszych miejsc. Ludzie parają się wszystkim, aby tylko przetrwać w upadającej Ameryce. Bieda zagląda do nas z każdej strony, a ci którzy są wysoko postawieni trzymają swoje majątki szczelnie zabezpieczone w sejfach, bo już nawet banki nie są bezpieczne. Urzędasy wynajmują niekiedy Psioników, aby ci pilnowali ich i ich dobytku, bo kto byłby lepszy w zabezpieczaniu sejfów jak nie zieloni? Kto rozprawi się równie sprawnie z PSI, jak nie oni sami?

Systema zajmujemy się wszystkim co przynosi jakikolwiek zysk. Chcesz kupić broń ze spiłowanymi numerami seryjnymi? Nie ma problemu. Nowe dokumenty? Wymazanie swojej osoby z kartotek? A może potrzebujesz wynająć zielonego, aby usprawnił zabezpieczenia twojego domu? Spieszysz się na ważne spotkanie, ale boisz się napaści PSI? Wynajmij nas! Zrobimy za was wszystko.
Gdzie Diabeł nie może, tam PSI pośle!

Systema nie jest zaangażowana politycznie. Nie planują oni zniszczyć rządu, ani z nim współpracować (chyba, że mają pieniądze).

Choć może się to wydać dziwne, Systema jest bardzo pomocna. Pomaga zagubionym PSI w odnalezieniu samych siebie. Pozwala im zostać i zregenerować się przed dalszą podróżą, bądź przygarnia pod swój dach na stałe.

Głównym dochodem dla Systemy jest handel narkotykami, ochrona innych, handel bronią oraz prowadzenie domu uciech cielesnych.

Członkowie organizacji podzieleni są na trzy grupy, w zależności od stopnia wtajemniczenia: dzielą się na Owieczki pragnące jedynie przetrwania w tym bezlitosnym świecie, Krawężniki ich zadanie polega jedynie na dorywczych pracach i Agenci, psionicy po specjalnym szkoleniu, na zawsze wierni mateczce Rosji.

Nowy, (tzw. owieczka), dołączając zyskuje schronienie i pożywienie w zamian za pomoc w niezbędnych pracach mających na celu utrzymanie porządku. Przed wejściem, wszczepiany zostaje im specjalny czip holograficzny. Jest on niezbędny do poruszania się po bazie. Znajduje się w nim karta dostępu oraz przepustki umożliwiające przejście na inne piętro. Pozwala na kontrolowanie położenia każdej jednostki, służy on również do identyfikacji danej persony oraz stopnia jej upoważnienia.
Nie jest to jednak jednak tylko kopalnia wiedzy o danej osobie, ale również gadżet umożliwiający między innymi komunikację. Holograficznie wyświetla zadania do wykonania danego dnia. Zazwyczaj jest to jedna, maksymalnie dwie czynności obligatoryjne, a ich niewykonanie prowadzi do odpowiednich konsekwencji.
W pierwszych dniach odbywa się również szkolenie z podstawowych zasad obowiązujących w schronie i o zachowaniu się w przypadku wystąpienia zagrożenia.
By uzyskać dostęp do sali treningowej, warsztatu do pracy czy chociażby komputera z internetem, musisz dodać konkretne zajęcie, o konkretnej godzinie do swojego grafiku, używając specjalnego urządzenia, które znajdują się w salach ogólnie dostępnych jak na przykład stołówka.
Część mieszkalna Owieczek wygląda biedniej i znajduje się na pierwszym piętrze, najbliżej powierzchni.
Owieczki początkowo zajmują się sprzątaniem, praniem czy gotowaniem; jeśli uda im się zabłysnąć otrzymują bardziej ambitne zajęcia, które wiążą się z niewielkim awansem w hierarchii. Dostają zadania adekwatne do predyspozycji, np. ukierunkowany w medycynie zielony pracuje w szpitalu.
Gdy zapracują na zaufanie lub wykażą się ponadprzeciętnymi umiejętnościami otrzymują oni propozycję wejścia na wyższy poziom wtajemniczenia. Jeśli się zgodzą, ich życie na następne trzy miesiące zmienia się w piekło: szkolenia, poniżanie, tortury oraz treningi skrajnie wyniszczające umysł i ciało. Zaliczenie tego etapu równoznaczne jest z podpisaniem cyrografu. Od tej chwili należysz do Systemy i Mateczki Rosji. Zyskujesz przywileje, przeprowadzasz się na drugie piętro, które prawie w niczym nie przypomina biedy “owczego piętra”. Zostajesz pełnoprawnym agentem, od teraz czekają cię różnego rodzaju misje, możesz swobodniej wychodzić i wchodzić, a twoim największym i w zasadzie jedynym obowiązkiem jest wierność i służba Systemie.

Nowi gracze pragnący rozpocząć grę na wyższym szczeblu organizacji proszeni są o kontakt z administratorami grupy (Kelly McCarthy, Levi Yuriev). Dołączenie do grupy możliwe tylko poprzez przejście z Niezrzeszonych, postać zaczyna wówczas jako owieczka.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group