Strona Główna



  • ♣Forum powoli wraca do życia, niedługo zostaną pociągnięte rozgrywki mające na celu zamknięcie niektórych wątków.
    ♣Niedługo powstanie nowa grupa - rząd.
    ♣Niedługo zostanie zmieniony wygląd, do szablonu zostanie dodany nowy skład administracji. Jak na razie z przyjemnych wieści - możemy w nim powitać naszą starą userkę Summer Dawson.
    ♣Zaktualizowany został regulamin rzutów kośćmi.
    ♣Apelujemy o nieco szybsze odpisywanie w tematach - jeżeli ktoś ma podciągnąć fabułę, to jesteście to przede wszystkim wy.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
Vanessa
Autor Wiadomość
Vanessa Owens


17

Niebieski




niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2016-12-17, 20:15   Vanessa
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Zwykłe, minimalistyczne mieszkanie. Wszystko jest uporządkowane, a poza tym wieje lekką nudą. Jeśli nie liczyć toaletki i półki na książki to jest zwyczajnie puste.
(ROZBUDUJĘ)
 
 
Vanessa Owens


17

Niebieski




niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2016-12-17, 20:30   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Nie było sensu dalej protestować. Musiała poukładać sobie wszystko w głowie… Jej życie(jak i życie Lilian) wywróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie potrafiła zrozumieć postępowania Donovana. Może i zapewniał im odpowiednie warunki życia, ale nie znaczyło to, że miał je wykorzystywać! Zdecydowanie wolałaby pozostać w Pryzmacie na zawsze. Świat się zmienił… dlaczego urodziła się w bogatej rodzinie? Wszystko wydawało się takie nierealne.
Na odchodne rzuciło mu coś w stylu, że z opaskami nie dadzą rady jakkolwiek się spakować. Niemniej jednak szybko opuściła salę i skierowała się do swojego pokoju. Było jej żal Lilian… Przez nią mogła zginąć najmilsza osoba jaką poznała. Dlaczego zdecydowała się na obrażanie jakiegoś głupiego żołnierza? CHOLERA JASNA.
Po wkroczeniu do odpowiedniego pomieszczenia, skierowała się do miejsca, gdzie powinna stać szafa z podstawowymi ubraniami. Zdała sobie sprawę, że przez opaskę miała ograniczony widok. Postanowiła poinformować o tym żołnierza.
- Jeśli chce pan grzebać w mojej bieliźnie to proszę bardzo. Ciężko coś zobaczyć bez zmysłu wzroku – wyjaśniła z szyderczym uśmiechem. Niemniej jednak robiła wszystko, by odpowiednio się przygotować. Szczoteczka i pasta do zębów w jakąś foliową torebeczkę, szczotka do włosów, kosmetyki, ubrania…
 
 
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2016-12-18, 11:28   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

MG
Lilian przez całą drogę milczała. Praktycznie musiała być ciągnięta na siłę przez żołnierzy, bo nie dawała rady iść. Jednak cóż, chyba nie ma się co dziwić, prawda? To, co działo się teraz w jej głowie ciężko było jakkolwiek opisać. Skoro Donavan wysłał ją na szkolenie, którego nawet nie może sobie wyobrazić... Co jej pozostało? Co z jej dawnym życiem, nawykami? Będzie teraz musiała żyć w brudnym baraku i tarzać się w błocie. To nie było to, czego chciała. W pewnym momencie skręciła wraz z towarzyszącym jej żołnierzem w stronę swojego pokoju i nawet nie poinformowała o tym Vanessy. Po prostu zmieniła tor i ruszyła do swojego pokoju, bo tam w końcu były jej rzeczy.
Gdy Niebieska dotarła do swojego pokoju, żołnierz spojrzał na nią z politowaniem. Rzeczywiście, opaska Vanessy nieco opadła na jej oczy - pewnie nie ścieśnili jej wystarczająco mocno. Żołnierz więc podszedł do niej i lekko uniósł opaskę, a następnie ściągnął ją pasek tak, że nadal oplatała głowę, jednak nie zachodziła na oczy. Vanessa nadal nie mogła używać umiejętności, ale przynajmniej cokolwiek widziała:
- Pakuj swoje szpargały i bez gadania. Nie mamy na to czasu! - warknął do niej i rozglądnął się po jej pokoju.
- Gotowa? To idziemy - powiedział, krzywiąc się i odciągnął dziewczynę od walizki. Oby wzięła to, co było jej rzeczywiście potrzebne, bo raczej nie miała już możliwości dopakowania innych rzeczy. Żołnierz zadecydował że to tyle. Szybkim ruchem zapiął ją walizkę, a następnie dodał do Vanessy:
- Zabieraj to i idziemy. Nie ma czasu - złapał ją dość boleśnie za nadgarstek lewej dłoni i zaczął ciągnąć w stronę drzwi. Zaczęli kierować się w stronę lądowiska. Tam czekała na nich Lilian.

Lądowisko jest przy plaży, więc z/t tutaj: http://caledonia.pl/viewtopic.php?p=2648#2648
chyba że masz zamiar sie buntowac, to daj post tu :D
_________________


 
 
Vanessa Owens


17

Niebieski




niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-20, 22:53   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Vanessa postanowiła dać z siebie wszystko. Musiała pokazać jak bardzo odpowiedzialną i pewną siebie może być dziewczyną. Nie robiła tego tylko dla siebie; gdzieś w głębi ducha pojawiło się pragnienie o uszczęśliwieniu ojca i matki. Tak bardzo chciała ujrzeć ich dumne spojrzenie, że bardzo szybko zatraciła się w słowach swojej ukochanej Judith. Donovan potrafiła manipulować ludźmi… Delikatnie i stopniowo wbijała szpileczki w ciało siedemnastolatki, by zwyczajnie ją zmienić. Niemniej jednak siedemnastolatka nie miała co narzekać; tyle się w jej życiu wydarzyło, że… szczerze mówiąc nie zauważała żadnych negatywów.
Pakować się jakoś specjalnie nie musiała. Prawdę mówiąc od czasu powrotu z baraków nie minęło wiele czasu, a sama dziewczyna robiła wszystko na bieżąco. Po pokoju wciąż walało się kilka walizek i foliowych torebeczek. Układając wszystko do kupy czuła, że zaczyna nowy rozdział swojego życia. Nowy i zdecydowanie ciekawszy.
- Poradzisz sobie – powiedziała bardziej do siebie. Dopiero, gdy uświadomiła sobie, że zaczęła wydawać sobie komendy… poczuła, że coś z nią nie tak. Wydarzenia, które ją napadły nie były aż tak ekstremalne, ale wyraźnie to odczuła. Zresztą, chwyciła za walizki i załatwiła resztę potrzebnych rzeczy.
Musiała spotkać się z Judith z samego rana. Ułożyła się do łóżka w swojej czyściutkiej piżamce i… oddała się w objęcia Morfeusza.

Następnego dnia ruszyła w kierunku Judith.

z/t
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,051 sekundy. Zapytań do SQL: 9