Strona Główna



  • ♣Forum powoli wraca do życia, niedługo zostaną pociągnięte rozgrywki mające na celu zamknięcie niektórych wątków.
    ♣Niedługo powstanie nowa grupa - rząd.
    ♣Niedługo zostanie zmieniony wygląd, do szablonu zostanie dodany nowy skład administracji. Jak na razie z przyjemnych wieści - możemy w nim powitać naszą starą userkę Summer Dawson.
    ♣Zaktualizowany został regulamin rzutów kośćmi.
    ♣Apelujemy o nieco szybsze odpisywanie w tematach - jeżeli ktoś ma podciągnąć fabułę, to jesteście to przede wszystkim wy.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
,,Uwierz, że żyjemy tak jak marzymy/krzyczymy..."
Autor Wiadomość
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-26, 22:06   ,,Uwierz, że żyjemy tak jak marzymy/krzyczymy..."
   Multikonta: Atturi, Mike


Kto: Hope Reyes i Tommy Black
Kiedy: Koniec 2017 roku
Gdzie: Obóż Rehabilitacyjny w okolicach Kalifornii

Prawda jest taka, że nikt nie wyśnił sobie takiego losu.
Los wybrał sobie jednak ofiary.
Było ich wiele, a jednocześnie tak niewiele. Na dziesięciu, siedmiu spotkała śmierć. Jedno z nich, mogło być uratowane. Od tego co czekało pozostałą dwójkę, lepsza była chyba śmierć. Obóz Rehabilitacyjny był prześmiewczą nazwą. Chcieli zapewnić im rehabilitacje? Głupi żart ze strony przeklętego rządu. Zrobili im obóz pracy dla masochistów. Kto sądził, że śmierć Adolfa Hitlera zakończyła istnienie obozów koncentracyjnych, został szybko wyprowadzony z błędu. Kalifornijski Obóz Rehabilitacyjny okazał się być zabawką dla jakiegoś szalonego sadysty. Jeyson McDrown, tak brzmiało imię sukinsyna. Zasiał wśród obozowiczów terror. Robota od rana do nocy i głodowe racje jedzenia doprowadzały do śmierci. A było ich wiele.
Po co jednak były baraki koedukacyjne, tego już Tommy kompletnie nie wiedział. Czyżby Jay lubił zabierać niemowlaki od ich matek i je mordować? Czyżby chciał wysyp młodocianych matek w obozie?
To jednak nie było ważne. Ważne było to, że dzięki temu Tommy poznał Hope, która podzielał jego pragnienie.
Uciec.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-26, 22:49   
   Multikonta: Silas, MG


Ucieczka. To była podstawa. Hope nie widziała innego wyjścia. Obóz rehabilitacyjny? To jedna wielka kpina. Już pierwszego dnia tutaj wiedziała, że musi uciec. A że była inteligentnym dzieckiem, wiedziała, że nie zrobi tego w pojedynkę. Potrzebowała sojusznika. I tak na jej drodze pojawił się Tommy. Rówieśnik miał być tylko pomocnikiem. Stał się przyjacielem. Bardzo dobrym przyjacielem. Z dnia na dzień udoskonalali plan ucieczki. Z dnia na dzień byli coraz bliżej wolności. Wielki dzień był coraz bliżej. Ale wciąż musieli zmagać się z codziennymi obowiązkami, które zrzucał im na głowy Jeyson McDrown – obozowy socjopata. Podzieleni na sekcje, każdy z nich robił co innego, musieli radzić sobie z pracami w ogrodzie, w kuchni lub ze sprzątaniem. Brzmi znośnie. Wcale takie nie było. Nie przez dziesięć godzin na dobę.
Hope i Tommy przydzieleni do pracy w kuchni musieli radzić sobie z górą naczyń, przypalonych garnków po kaszy i dziwnych sosach. Mimo obowiązującego zakazu rozmów, szeptem omawiali kolejne kroki. Musieli poradzić sobie z Białym Szumem, strażnikami i wielkim ogrodzeniem. Mur był tak naprawdę najmniejszym problemem. Najgorszy był dźwięk, którym strażnicy powalali wszystkich PSI, zwanym Biały Szum. Był to rodzaj paralizatora, który ogłuszał i neutralizował moce dzieciaków. Na drugim miejscu znajdowali się strażnicy, bo to oni używali szumu. Mieli także ciężką broń palną, na takich jak Hope, czyli czerwonych, którzy mogli usmażyć przeciwnika, jeśli tylko chcieli.
Przyjaciele musieli poradzić sobie z kilkoma przeciwnościami. Od tego zależało ich życie.
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-30, 20:52   
   Multikonta: Atturi, Mike


Nie tylko plan się doskonalił. Doskonalili się również oni. Każdego dnia ćwiczyli, powoli i mozolnie, pomimo zakazu. Tommy każdego dnia potrafił podnosić więcej przedmiotów. Każdego dnia lewitował coraz dłużej. Chłopak był naprawdę dobry kondycyjnie. Przed dniem, w którym został PSI, ćwiczył. Dlatego był w stanie pracował nawet te dziesięć godzin. Ale ćwiczenia były potem ciężkie. Na szczęście, Biały Szum nie był jeszcze poważnie rozwinięty, nie pozwalając na samą neutralizację mocy. Albo ogłuszasz, albo nie. Dlatego w głowie Tommy'ego rodził się pewien plan.
W nocy nie mogli rozmawiać. Jednak nie było problemu, jeżeli nikt tego nie słyszał. Tommy miał pryczę pod Hope, więc byli w stanie szeptać.
- Jesteś gotowa? - Wyszeptał do przyjaciółki - To już jutro
Półarab cały się denerwował. Co jeżeli im się nie powiedzie? Zapewne zginą. Choc i tak ich to prędzej czy później czeka.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-10, 12:55   
   Multikonta: Silas, MG


To już jutro, pomyślała. Cała drżała z podekscytowania i zdenerwowania. Miała nadzieję... Wierzyła, że plan się powiedzie. Musieli wierzyć.
Dziewczyna miała zająć się wrogami, Tommy wydostaniem się z tego piekła. Hope całe dnie udoskonalała swoje ogniste umiejętności. Nie zamierzała zabijać strażników, jej celem było tylko ich wystraszenie, ewentualne ogłuszenie. Problem stanowił Biały Szum. Tommy miał plan, ale ona też doskonaliła swój, tak na wszelki wypadek. Najważniejszym czynnikiem powodzenia się akcji był czas. Musieli wszystko przeprowadzić szybko i sprawnie.
-Jestem gotowa. A ty? - zapytała, chociaż doskonale znała odpowiedź.
Młodą dziewczyną targały naiwność i ślepa, wręcz ironiczna nadzieja.
Oboje musieli być gotowi, nie było odwrotu.
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-14, 20:40   
   Multikonta: Atturi, Mike


Bez wiary nie daliby rady. Byli sami, ale wierzyli, że inni ich wesprą.
Miała ich wystraszyć, ogłuszyć, albo ewentualnie zabić. Nie miało to znaczenia, najważniejsze było, że miała ściągnąć ich uwagę, by Tommy podleciał niepostrzeżenie i wyrwał bezpieczniki, wyłączając Biały Szum. To powinno wywołać zamieszki. Plan Tommy'ego na tym się nie kończył. Pragnął opuścić to miejsce razem z Hope, ale obawiał się, że nie będzie szansy. Dlatego skupiał się na innym celu. To on chciał zabić tego dupka Jeysona.
Mimo tego, bał się o Hope, dlatego na chwilę wychylił się, wystawiając głowę nad jej pryczę. Nie obchodziło go zagrożenie.
- Obiecaj mi jedno, jeżeli bitwa będzie już wygrana, uciekniesz stąd tak daleko jak będziesz w stanie. Nie interesuj się mną. - Złapał ją za rękę, licząc na to, że przyrzeknie. Zapewne i tak nie dotrzyma słowa, ale zawsze będzie mu dzięki temu łatwiej.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-14, 22:50   
   Multikonta: Silas, MG


Mieli uciec razem. Lecz dziewczynę dręczyły te same myśli co Tommy'ego. To ona osłaniała chłopaka, na niej skupi się główny atak. Nie znali się długo, ale Hope znała go na tyle, by wiedzieć, że nie zostawi jej samej. Nie ucieknie, pozwalając jej umrzeć. To samo dziewczyna czuła w stosunku do przyjaciela. Ona, tak jak on bała się. O siebie i o niego.
Chwyciła rękę Tommy'ego i spojrzała w górę, prosto w oczy przyjaciela.
-Zrobię tak, jeżeli ty zrobisz to samo – stwierdziła, wiedząc, że się nie zgodzi. -Nie proś mnie o to – szepnęła i przymknęła oczy. -Wyjdziemy za te mury razem.
Zasnęła czując w swojej dłoni ciepło jego skóry.

Próbując skupić się na pracy, starała się nie myśleć o tym, co miało nastąpić podczas marszu na obiad. To wtedy miała zacząć podpalać wszystko wokół, również strażników. Tommy miał w międzyczasie zająć się głównym dowodzącym, który w czasie marszu nadzorował wszystko na skrzyżowaniu dróżek do jadalni i sypialń. Dziewczyna nie chciała, by ktokolwiek ucierpiał, ale nie było to możliwe. Nie podczas takich bitw. Miało skończyć się krwawo. Co najmniej.
Hope porzuciła myśli przyprawiające o dreszcze i wróciła do wyrywania chwastów z twardej, spękanej ziemi.
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-15, 22:45   
   Multikonta: Atturi, Mike


Nawet nie zamierzał pozwalać jej umrzeć. Prędzej sam zginie. Jakkolwiek nie podobało mu się to, że to ona nadstawiała karku, ściągając uwagę, musiał przyznać, że lepiej się do tego nadawała. On musiał wykonać inne zadanie.
- Wiesz, że nie mogę. - Powiedział do niej, rozumiejąc, że ona też się nie zgodzi - Dobranoc, moja Nadziejo - Szepnął. Chwilę się zastanawiał ale w końcu podjął decyzję. Przysunął się bliżej niej i złożył na jej ustach pocałunek. Nie wiedział, czy spała, czy nie, ale chciał jej ukraść tego jednego całusa. Następnie wysunął swoją rękę z jej objęć i poszedł spać. Czeka ich bardzo stresujący dzień.

Obiad to dość szerokie określenie na miskę kaszy, podaną z chlebem. Zawsze lepsze to, niż nic. Tommy przenosił różne palety z magazynu, do aut, kiedy nagle dobiegł go dzwonek, sygnalizujący posiłek. Spiął się cały i odłożył palety, powoli ustawiając w szereg. Czy wszystko było dobrze zaplanowane? Czy dadzą radę?
Już nie czas na takie wątpliwości. Zaczęli maszerować.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-16, 20:16   
   Multikonta: Silas, MG


Gdy tylko złapała wzrokiem oczy Tommy'ego skinęła lekko głową. Czas spalić te piekło.
Hope wyszła z szeregu i zanim którykolwiek ze strażników zdążył się na nią rzucić, dziewczyna wystrzeliła z rąk ogniem. Podpaliła kilku biegnących w jej stronę mężczyzn. Zaczęli wrzeszczeć i gorączkowo gasić płonące ubrania. Czerwona nie tracąc czasu wystrzeliła kulę ognia w kierunku budynków, drewniane dachy szybko zajęły się ogniem. Dzieciaki szybko rzuciły się na innych strażników, inne uciekały w popłochu przerażone chaosem. Kątem oka próbowała odnaleźć przyjaciela, ale utrudniał jej to rozbiegany tłum. Nagle poczuła uderzenie w plecy i poleciała na twardą ziemię. Chciała odwrócić się na plecy, ale ktoś, prawdopodobnie ten sam napastnik kopnął ją w bok. Krzyknęła z bólu. Ta sama osoba chwyciła ją za włosy i pociągnęła w górę. Zrobiła jedyną rzecz jaka przyszła jej do głowy. Podpaliła się i człowieka, który ją trzymał. Wiedziała, że spali sobie ubrania, ale w tej chwili miała to gdzieś. Musiała działać. Czując ukochane gorąco słyszała jednocześnie krzyki napastnika. Szybko się uwolniła i nie gasnąc ponowiła swoje ataki na budynki i wszystkich strażników. Szybko zaczęli się wycofywać, ale to nie oznaczało spokoju. Zaraz mieli pojawić się ludzie z ostrą bronią. Dziewczyna szybko pobiegła w miejsce, w którym powinien być teraz Tommy.
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-17, 22:38   
   Multikonta: Atturi, Mike


Zobaczył Hope, skinął jej głową, a potem rozpętało się piekło. Tak jak zaplanowali, płomienie latały i sięgały dachów pobliskich budynków podpalając kolejne i kolejne. Demony znalazły się w swoim środowisku i się obudziły. Psionicy rozpoczęli swoje wyzwolenie.
Pośród całego tego rozgardiaszu, Tommy wzniósł się ponad walczących i przeleciał nad pobliskim murem. Tam upadł na podłoże i rozejrzał się po terenie. Dwójka strażników. Uzbrojeni, ale chyba go nie widzieli.
Użył telekinezy na jednym, popychając go przed siebie z pełna siłą. Kiedy drugi się odwrócił, Tommy złapał jego broń i przyciągnął ją do siebie. Ręka jakoś tak sama z siebie wycelowała w człowieka i oddała strzał. Potem jeszcze dwa. Tak właśnie Tommy splamił swoją duszę zabójstwem.
Otarł łzy i pobiegł dalej. Podbiegł do budynku, z którego zarządzano energią. Nie wyważył by drwi, więc podleciał do okna i strzelił do niego z broni. Następne strzały trafiły w różne urządzenia, rozdzielające energię elektryczną. Wszelki prąd zniknął z ośrodka. Tommy wylądował na ziemi i pobiegł dalej. Gdzie? Po Jeysona oczywiście.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-17, 23:39   
   Multikonta: Silas, MG


Dziewczyna nie mogła odnaleźć Tommy'ego. Mimo iż większość omijała ją szerokim łukiem nie zdołała nigdzie go zauważyć. Prawdopodobnie już dawno był za murem i próbował dostać się do Jeysona. Gdy wreszcie dobiegła do muru znalazła się w kropce. Chciała pomóc przyjacielowi, który uparł się, że tę część planu wykona sam, a ona dalej będzie siać zniszczenie. Zgodziła się tylko dlatego, że w jej planie zamierzała podążyć za nim. Nie uwzględniła tylko tego cholernego muru. Nie miała pojęcia jak przekroczyć tę ceglaną ścianę. Spróbowała przebić się ogniem, ale były to marne próby. Ogarnięta rozpaczą Hope rozejrzała się wokół, szukając innego przejścia. Niedaleko znajdowały się wielkie stalowe drzwi, nie chronione przez nikogo. Podbiegła do nich. Oczywiście okazały się zamknięte. Mimo to dziewczyna wystrzeliła w nie ogniem. Na marne, jej ogień nie osiągnął wystarczającej temperatury, by stopić stal.
Za jej plecami podbiegło dwóch strażników, oboje dzierżyli karabinki. Zajęta drzwiami, płonąca czerwona nie zauważyła nadchodzącego zagrożenia. W ostatniej chwili usłyszała jak jeden z nich przeładował magazynek. Odwróciła się w idealnym momencie, unikając kuli, która wbiła się w mur za nią. Oszołomiona strzeliła ogniem, podpalając czarnowłosego strażnika. Nim zdążył choćby krzyknąć, rzuciła się do ucieczki. Nawet nie próbowała chronić się ogniem. Skoro nie udało jej się spalić drzwi, wolała nie próbować z kulami. Nie rozwinęła jeszcze swoich umiejętności w takim stopniu.
Rzuciła się w tłum, ale dopóki płonęła była doskonałym, świetnie widocznym celem.
Żyjący strażnik wystrzelił w dziewczynę, a kula w kontakcie z ogniem nieznacznie tylko zmieniła swój kształt, prawie nie zmieniając prędkości i siły z jaką wbiła się w ciało dziewczyny, raniąc łopatkę i przechodząc na wylot. Ta padła na ziemię, momentalnie gasnąc.
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-23, 23:06   
   Multikonta: Atturi, Mike


Tommy zauważył po drodze nagromadzenie płomieni. Przez chwilę bił się z myślą, czy na pewno nie biec dalej po Jeysona, ale potem stwierdził jedno. Dla Hope, warto przerwać ten szaleńczy pościg. Ona jest dla niego zbyt cenna.
Niebieski po raz trzeci użył lewitacji. Wiedział, że dłużej nie da rady. Przeleciał nad drziwmi i upadł. Zdecydowanie się przemęczał. Dobył karabinku i wystrzelił pocisk w kierunku jednego ze strażników. Trafiony zatopiony, mężczyzna padł na ziemie bez sił. Chłopak chciał wystrzelić w drugiego, ale wyładowała mu się broń. Odrzucił ją na bok i użył telekinezy. Pistolet wyleciał z rąk ochroniarza. Niebieski przypomniał sobie swoje stare lekcje. Podbiegł do faceta i zasadził mu mocne kingeri w samo krocze. Facet zgiął się w pół. Tommy uderzył go w podbródek, przez co facet upadł bez sił na ziemię. Chłopak natomiast raktycznie bez sił podszedł do blondynki.
- Hope, żyjesz? - Zapytał. Było słychać, jak przemęczony jest. Nie mógł jednak dać za wygraną. Musieli walczyć. Jakiś żółty przebiegł obok nich i uderzył piorunem zbliżającego się strażnika. Od taki wyraz wdzięczności. Szala zwycięstwa przechylała się na ich korzyść. Co z tego, skoro Hope była ranna?
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-27, 16:51   
   Multikonta: Silas, MG


Musiała na krótką chwilę stracić przytomność. Kiedy przewróciła się na plecy, krzywiąc się z bólu zobaczyła nad sobą Tommy'ego. Resztki spalonych ciuchów ledwo okrywały jej ciało, krew sączyła się z rany, wsiąkając w piach. Ignorując ból podniosła się i stanęła obok przyjaciela.
-Nic mi nie jest – mruknęła przez zęby. -Musimy... Musimy działać zgodnie z planem – wysapała.
Zachwiała się. Utrata krwi i ból skutecznie utrudniały jej koncentrację. Spróbowała ponownie zapłonąć, ale bez większego skutku. Kolejne próby tylko marnowały jej energię. Spróbowała chociaż podpalić dłoń. Na chwilę pojawił się mały płomień, by po sekundzie zniknąć. Dziewczyna czuła coraz większe znużenie, słaniała się na nogach. Oparła się na Tommy'm. Chwilowo byli bezpieczni, inne dzieci skutecznie oddzieliły ich od bezpośredniego zagrożenia.
-Nie dam rady – wyszeptała. -Musimy jakoś zniszczyć te drzwi, żeby inni mogli uciec. Musisz coś wymyślić...
 
 
Tommy Black


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-31, 02:02   
   Multikonta: Atturi, Mike


- Hope... - Chciał coś powiedzieć, ale widząc jej upór zrezygnował. Była PSI, przeżyje to. Tak przynajmniej pocieszał się Tommy. On również krwawił. Krew z nosa leciała mu wolnym strumykiem, zakręcając przy ustach. Zbyt się przemęczał i powinien odpocząć. Nie było na to jednak czasu. Musiał jakoś otworzyć te chędożone drzwi. Otwierały się na szczęścir do zewnątrz, więc Tommy wpadł na pewnien skuteczny, choć samobójczy pomysł. Podszedł do wrót i wyciągnął ręce. Blondynka mogła zauważyć, jak dwa wyższe, z trzech zawiasów się odginają. Chłopak na powrót odwrócił się do Czerwonej. Wyglądał strasznie. Cała krew jakby odpłynęła mu z twarzy i spływała teraz rzeką z jego nosa. Przemęczył się, zdecydowanie. Przeszedł kilka niepewnych kroków w kierunku niej, po czym upadł na ziemię. Starał się przyczłapać przez te ostatnie kilka metrów, ale nie dał już rady. Mógł mieć tylko nadzieję, że wiedziała, co musi zrobić. Wiedziała, że musi przepalić ostatni zawias.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes



21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-31, 04:41   
   Multikonta: Silas, MG


Przeraziła się na widok krwi cieknącej z nosa chłopaka. Nie tylko ona była na skraju wyczerpania. Nie pomyślała o tym wcześniej, ale przecież Tommy również wiele się namęczył. Nie umieli jeszcze tak dobrze władać swoimi mocami. Ich słabe organizmy nie potrafiły wytrzymać tak wielkiego obciążenia.
Osłaniając chłopaka, zabrała broń leżącą na ziemi niedaleko niej i zaczęła strzelać do potencjalnych wrogów. Raniona strona jej ciała protestowała, ale dziewczyna starała się ignorować ból. Odwróciła głowę akurat w momencie, kiedy chłopak wrócił do niej. Z nosa ciekła krew, całą koszulkę miał już nią pokrytą. Rzuciła się w jego stronę, widząc jak upada. Nie zdążyła, jej ruchy były zbyt spowolnione.
-Tommy! - krzyknęła.
Upadła obok chłopaka i szybko sprawdziła puls. Na szczęście żył, ale zemdlał.
Nie mylił się, doskonale wiedziała, co teraz miała zrobić. Nie wiedziała tylko czy da radę spalić ten zawias. Zaciągnęła chłopaka pod bramę i jednocześnie trzymając broń w pogotowiu spróbowała podpalić dłoń. Czuła się niemal jak taki Rambo w żeńskiej wersji. Lekko podbudowała sobie tym kłamstwem samoocenę. Po trzeciej próbie udało jej się podpalić cholerną rękę, zanim jednak zabrała się za zawias, przystawiła płonący palec do otwartej rany i przypaliła ją. Zagryzła wargę do krwi, starając się nie krzyczeć. Poszczęściło jej się, że inne, nieliczne dzieciaki ochraniały ich, atakując strażników. Powoli ich liczba malała, ale to nie oznaczało, że byli wolni i bezpieczni. Już nigdy nie będą bezpieczni. Zawsze ktoś będzie czyhać za ich plecami; łowcy, dorośli, strażnicy, inne dzieciaki walczące o przetrwanie.
Przyłożyła dłoń do metalu i wykrzesała ostatnie pokłady energii i ognia jaki w sobie miała.
-No dawaj, dawaj... Stop się... - szeptała, dysząc z wysiłku.
Po chwili która zdawała się trwać wieczność kawałek metalu puścił a wielkie drzwi opadły z wielkim hukiem. Krzyknęła radośnie i po chwili dzieciaki rzuciły się ku wolności. Niestety za wrotami nie było jeszcze wolności. Została im do pokonania ostatnia przeszkoda: Jeyson.
 
 
Kelly McCarthy



19 lat

Niebieska Matka Teresa




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png lowcy-female http://i.imgur.com/RlDynJq.png owd-female http://i.imgur.com/baq9buf.png

Wysłany: 2017-01-23, 16:13   
   Multikonta: Szejn, Mistrz Gry, Cookie


zamykam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,103 sekundy. Zapytań do SQL: 9