Strona Główna



  • Forum zostanie zamknięte w przeciągu kilku dni. Jeśli ktoś chciałby zatrzymać swoją kartę, to ma na to jeszcze trochę czasu. W tym miejscu chciałybyśmy podziękować wszystkim graczom za czas, jaki spędzili na forum tworząc je z nami.
    Dziękujemy - Administracja Caledonii.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
[Pryzmat] Benjamin Sibley
Autor Wiadomość
Benjamin Sibley


18 lat

niebieski




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-11, 03:23   [Pryzmat] Benjamin Sibley
   Multikonta: brak





Benjamin


Sibley


18 lat



♠ Choć wyglądem czasem przypomina dziecko, to gdy się nie goli tydzień, to nawet można zobaczyć u niego zarost.
♠ Jest wysoki, bo wyskoczył w górę w wieku piętnastu lat i sądzi, że to już maksymalny wzrost, czyli 183cm. Aczkolwiek ma nadzieję, że jeszcze z dwa centymetry nadrobi. Co do wagi, to jest troszkę chuderlawy, bo wynosi około 70kg. W zależności od przeżyć i stresów, co jakiś czas przybiera, a co jakiś gubi.
♠ Jest heteroseksualny, choć nie pakuje się w związki, jeśli nie jest w pełni przekonany, co do wybranki. W ciągu swojego krótkiego życia zdążył nauczyć się, że kobiety potrafią być zdradzieckie.
♠ Lubi stroić sobie żarty, siłą umysłu przestawiać komuś przedmioty lub je zabierać. Zwykle to po prostu psikusy, chyba że ktoś jest wyjątkowo irytujący to robi to z czystej złośliwości i na przekór.
♠ Robi to, co do niego należy. Nie kwestionuje na głos decyzji Rządu, chociaż w myślach ma różne opinie - tego chyba mu nikt nie zabroni.
♠ Na ogól jest spokojny i wyważony, ale są momenty, kiedy staje się impulsywny i łatwo go wyprowadzić z równowagi. Poza tym lubi się bawić i korzystać z życia, póki może.
♠ Potrafi grać na gitarze i całkiem nieźle śpiewa. Robi to zwykle dla relaksu, niekiedy tworząc własne piosenki.
♠ Trenuje między innymi boks tajski, oprócz tego ma dobrego cela, dlatego strzelanie z broni nie sprawia mu większej trudności. Może posługiwać się nawet cięższym kalibrem.
♠ Ukończył szkolenie CIA.
♠ Lubi zwierzęta, nie przepada za dziećmi, ale stara się być wyrozumiały i generalnie można go nazwać tolerancyjną osobą. Ale bywa też zamknięty w sobie, choć stosunkowo łatwo nawiązać mu nowe znajomości.
♠ Nikt nie wie, że będąc dzieckiem dopuścił się morderstwa. Sprawę zatuszowano, a on ukrywa to najgłębiej jak może w podświadomości.
♠ Jest trochę "rozpuszczony" przez to, że zawsze miał wszystkiego pod dostatkiem. Co prawda przez lata w Pryzmacie nauczono go nieco dyscypliny, ale i tak lubi wygodę.


Ben urodził się w zamożnej rodzinie 5 kwietnia 2005 roku. Jego dzieciństwo było raczej beztroskie, poza paroma obowiązkami, które na niego nałożono. Rodziców kochał nad życie, a i oni nie widzieli poza nim świata. Nic nie zapowiadało rozpadu. W wieku sześciu lat zapisano go do przedszkola, na lekcje śpiewu i basen. Potem dołączyła do tego szkoła, nauka czytania, pisania, liczenia itd. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt wybuchnięcia epidemii, podczas której zginęło 80% dzieci w jego wieku. Ben miał wtedy 11 lat i był bystrym młodzieńcem.
I teraz dzień, w którym chłopiec dowiedział się o swoich zdolnościach był przerażający. Już od kilku dni odczuwał zmęczenie, bolały go mięśnie, głowa. Wydawało mu się nawet, że ma niewielką gorączkę, ale nie chciał okazywać słabości, więc zignorował symptomy. Ojciec zawsze mu powtarzał, że mężczyzna musi być silny. Później jednak wszystko przybrało inny kierunek. Nie wiedział, co się z nim dzieje ani jak temu zapobiec. Zaczęło się niewinnie i nawet nie zdawał sobie sprawy, kiedy w trakcie nauki zaczął... lewitować. Na początku na niskim poziomie, że nawet się nie zorientował, ale potem uderzył głową w sufit i z przerażeniem krzyknął, po czym spadł z powrotem na łóżko. Ale to był tylko początek. Oczywiście pobiegł z tym od razu do rodziców, będąc kompletnie wystraszonym. Ci z przerażeniem przypatrywali się synowi, ale ich spojrzenia zaczęły denerwować chłopaka. Zaczął krzyczeć, dlaczego nic nie robią, żeby mu pomóc i co oni sobie wyobrażają. Złość i strach pogłębiły tylko brak kontroli i nagle przedmioty w ich salonie zaczęły gwałtownie się przemieszczać i z hukiem uderzać w ściany. Jego rodzice przestraszyli się nie na żarty, zwłaszcza że niektóre z przedmiotów zaczęły wybuchać, co jeszcze bardzo przerażało młodzieńca i napędzało ten wir szaleństwa. W tym czasie do salonu przybiegła ochrona państwa Sibley, próbując schwytać chłopca dla jego bezpieczeństwa. Ten jednak widząc zagrożenie w ułamku sekundy znalazł się w drugim końcu pokoju, nie rozumiejąc co się stało. To na chwilę zmyliło strażników, ale za chwilę znów do niego ruszyli, a wtedy wszystko i wszyscy w tym pomieszczeniu stracili przyczepność do podłogi. Ben wpłynął na grawitację i na dwie sekundy wszystko zaczęło latać. Chłopiec zaczął krzyczeć z przerażenia, ale na nic się to zdało. Ochrona jednak ciągle próbowała się do niego dostać. a on wykonał ruch, jakby chciał ich odepchnąć, co spowodowało wypchnięcie pola siłowego uformowanego w kulkę, które powaliło jednego ze strażników. Rodzice zdążyli uciec do drugiego pokoju, a chłopiec w desperacji, żeby ich zobaczyć, nieumyślnie zobaczył ich za ścianą. Odskoczył i już po chwili widział to, co się dzieje tutaj, a mianowicie mężczyzna złapał go w kleszcze, a Ben krzyczał w wniebogłosy. W ich stronę zaczęły lecieć najróżniejsze przedmioty, jakby chciały uwolnić chłopca. Tym sposobem jemu również mogła stać się krzywda, dlatego chcąc się obronić, wyciągnął przed siebie rękę, żeby przedmioty nie uderzały twarzy i wytworzył barierę, która po kilku sekundach przestała działać. Dziecko jeszcze bardziej zaczęło płakać i w pewnym momencie tak się skupił na strażniku, że ten po prostu... eksplodował. Krew trysnęła na jego ciało, po podłodze, meblach i ścianach. I w tym momencie było dla niego już za dużo wrażeń i po prostu zemdlał. Obudził się w swoim łóżku, pod wieczór. Byli przy nim rodzice, którzy ze łzami w oczach wyjaśnili mu, co się stało. Morderstwo zatuszowano, ale Ben nie mógł zostać w domu. Rodzice wysłali go do projektu Pryzmat, jako że byli przyjaciółmi Graya.
Chłopak rósł i z czasem dostosował się do nowej sytuacji. Niczego mu nie brakowało, ale za to musiał wykonywać polecenia, chodzić na treningi. Wiedział, że jest szkolony do wojska i choć czuł, że to nie jego bajka, to nie mógł zawieść rodziców, którym przysporzył tylu kłopotów. Stosował się do zaleceń i pogodził się, że jest własnością Rządu. Rozkazy przyjmuje bez gadania i stara się jak może. Wspomnienie o zabójstwie zakodował w pamięci tak głęboko, że prawdopodobnie sam je wyparł. Ale może zabójca już w nim jest, więc tak łatwo się go nie pozbędzie.


Ostatnio zmieniony przez Lounarie de Coudray 2017-01-11, 16:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Lounarie de Coudray



20 lat

Czerwona




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png

Wysłany: 2017-01-11, 16:17   
   Multikonta: Annabeth, Ceridwen, Mistrz Gry


Akceptacja Karty
Witamy na forum!
Ciekawie napisana karta, no i w końcu ktoś zajął wygląd Lachowskiego! Przed rozgrywką nie zapomnij o założeniu informatora i rozdaniu punktów w umiejętności - masz ich aktualnie 20. Proszę też, żebyś skontaktował się z Valerie odnośnie pierwszej rozgrywki w Pryzmacie.
Życzę miłej gry!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,035 sekundy. Zapytań do SQL: 11