Image Map
Bieżące poszukiwania:
- Syndykat poszukuje członków! Jeżeli chcesz odgrywać mafiozę bądź członka rodziny mafijnej, przestępce czy kogokolwiek innego, pasującego do grupy - zapraszamy. Więcej w linku
- Wednesday Sherman szuka całej paczki starych przyjaciół!
- Kira Krios szuka swojej dawnej drużyny z Ligi Dzieci, postacie muszą należeć do grupy Syndykat.
- Kelly McCarthy szuka swojego przyjaciela.
- Shirei Shinoda szuka chętnych graczy do zarządu Syndykatu, którzy mogliby mieć z nim powiązania.
- Scarlett Kersey szuka sobie dziewczyny. Grupa to Syndykat.
Zapraszamy członków Syndykatu po zgłoszenia. W miarę chętnych będą dodawane. Więcej tutaj: LINK
Członkowie Pryzmatu nadal mogą brać udział w szkoleniu w CIA. Aby je ukończyć, musicie przystąpić do dwóch różnych zadań. Więcej tutaj

Wszyscy: Nikt nie wie skąd Psionicy wzięli się na świecie i raczej nikogo na tym poziomie to specjalnie nie obchodzi. Wszyscy byli na jednym etapie - zrozumieli, że są równymi wobec siebie potworami, a drążenie tego, czy ktoś zesłał na nich ten omen czy jest to tylko zrządzenie losu jest bezsensowne. Byli tacy sami i jedyne czym się różnili to typ umiejętności. Ale to było nieważne, bo w każdym przypadku, każdy kolor identycznie rujnował swoje normalne dotychczas życie. Każdy musiał się przyzwyczaić do tego, że wszystko było inne, że dysponowali czymś, co jednocześnie było darem jak i utrapieniem. No ale przede wszystkim wielką odpowiedzialnością. Myśleli, że chociaż wiedzą minimalnie na czym stoją. Minęło przecież siedem lat, wiedzieli na co mogą sobie pozwolić a na co nie. Jednak coś, co cały czas się zmienia nie daje większych szans na jakąkolwiek stabilność. Co, jak w pewnym momencie zmutują tak, że wybiją się wzajemnie? Nikt nie ma na to pewności, jednak jedno jest pewne - utracili kontrolę. I wirus zaczyna poważnie mutować po raz pierwszy.

Pandemonium: Bal okazał się być krwawą imprezą, na której nie zabrakło specjalnych pokazów i śmierci kilkorga z członków. Szefowa przybytku zorganizowała bal, aby pokazać Psionikom, że normalne życie jest na wyciągnięcie ręki. Wspaniałe suknie, drogie garnitury, alkohol i jedzenie. To wszystko miało być swoistą obietnicą, że tak będzie wyglądać ich życie, kiedy tylko dojdą do władzy. Nic nie wskazywało na to, aby impreza miała zakończyć się nagłym upadkiem Pandemonium. Niektórzy jednak nie byli po stronie Leliel, jedynie dobrze grając jej sojuszników. Podczas gdy kobieta uwolniła z piwnic hybrydy, aby ponownie sprawdzić oddanie swoich podwładnych, w ścianach budynku zostały umieszczone ładunki wybuchowe. Ewakuowano wszystkich PSI do autobusu na tyły budynku. Pozostało dwadzieścia minut do samego wybuchu, a żadne nie wiedziało dlaczego właściwie wyjeżdżają. Do czasu...
Jeden z członków Pandemonium, powracając z misji został zaatakowany przez grupę zwiadowczą innej grupy. Czy to zwiastuje krwawy koniec PSI?
Podczas trwania balu Liam Carpenter nie był jedyną ofiarą. Zginęła również córka prezydenta, która przecież mogła być cenną zdobyczą w rękach tych, którzy chcieliby rozwalić rząd. Joyce Foley stracił dłoń, ale nawet to nie powstrzymało go przed zadaniem ostatecznego ciosu w samo serce organizacji. Leliel pokazała być może zbyt dużo i przypłaciła za swoje błędy własnym życiem.
Teraz jedynym ratunkiem okazał się być autobus pełen pijanych PSI, który zmierza… Właściwie donikąd.


Pryzmat: Harry Donavan nadal sprawuję władze w Pryzmacie, Henry zaś jest jego zastępcą. W wyniku tego, wielu Psioników zostało wysłanych na obowiązkowe szkolenia w CIA, w celu zwiększenia ich produktywności dla kraju. Niektórzy z nich nie pojechali tam z własnej woli, ale surowe, rygorystyczne zasady są najlepsze do uzyskania pożądanych efektów. Wszyscy mają nadzieję, że w późniejszym czasie staną się oni młodymi agentami, przyszłością tego kraju. A plany te sięgają bardzo daleko - począwszy od stworzenia specjalnej, elitarnej jednostki wojskowej, aż do wysłania siatki szpiegów CIA do innego kraju. Wielu agentów będzie również musiało zostać w Pryzmacie i tam pomóc w podjęciu kolejnych kroków. - Wy, którzy tutaj stoicie. Daliście mi szansę. Obiecuję, że nie zostanie ona zmarnowana - mówi Judith Donavan. Mimo iż kraj jest w kompletnej ruinie, to jakiekolwiek zasady polityczne muszą w nim panować. Wreszcie wejdzie ktoś nowy na miejsce prezydenta Graya i spróbuję poukładać rozsypane przez niego puzzle. Nie było tutaj miejsca na demokratyczne głosowanie, ponieważ nie było innych kandydatów. Gray z niechęcią oddał swoje przywileje, jednak skoro tego wymagało prawo, to ciężko było spodziewać się od niego czegoś innego. Zmiana we władzy jednak została przyspieszona przez parlament po tym, jak usłyszano postulaty Judith Gray. - Nie pozwolę, aby Psionicy żyli w strachu - stwierdziła młoda pani prezydent na jednej z debat, które były puszczane w telewizji jak i na terenie całego Pryzmatu, a nawet w kompleksie akademii CIA. I zrobiła to - skoro obiecała. Obozy, które zostały zbudowane przez prezydenta Graya opustoszały już całkowicie. Mimo swoich dawnych obietnic, mężczyzna pozostawił jeszcze kilka działających obozów. A pani Donavan postanowiła wywlec je na światło dzienne. Wszystkie dzieci z nich, zostaną przeniesione do organizacji zwanej jako Pryzmat, której skala zostanie znacznie powiększona. - Nie wiemy jak mamy dziękować setkom Psioników, którzy zdecydowali się wstąpić w szeregi CIA. Gdy tylko ich służba dobiegnie końca, a zadanie które zostały im przydzielone skończą się, pozwolę im szczęśliwie wrócić do Pryzmatu, gdzie jest ich prawdziwy dom - obiecuje nowa pani Prezydent. - Niech Pryzmat będzie prawdziwą społecznością, gdzie liczą się takie wartości jak szacunek czy lojalność. Od dziś każdy, kto tylko wyrazi chęć udziału w tej społeczności będzie do niej dopuszczony. Musimy przestać izolować się od dzieci, które naprawdę potrzebują naszej pomocy. Nie możemy zostawiać ich na pastwę losu, takie osoby później wybierają drogę przestępczą, co prowadzi do zamieszek i kradzieży. Nie pozwolimy na to! - dodała na kolejnej, innej debacie. - Z tego względu dojdzie do rozbicia organizacji przestępczej, identyfikującej się jako “Łowcy”. Nie będzie już dochodziło do bezpodstawnych aresztowań dzieci, a następnie sprzedaży ich. Członkowie grupy zostaną uniewinnieni za współpracę z moim poprzednikiem, jednakże będą pod stałą kontrolą organów policyjnych, a Psionicy znajdujący się w ich szeregach - przeniesieni do Pryzmatu i wcieleni do armii. Nie będziemy łapać psioników, którzy wolą żyć na wolności. Do kraju wkroczy jednak więcej Sił Specjalnych Psi, którzy będą kontrolowali ich życia, by wiedzieć, czy nie zagrażają bezpieczeństwu obywateli. Owa jednostka nie będzie jednak kojarzona z bólem i cierpieniem. Pod wezwaniem nowego generała, Christophera Flynna, przeobrażą się w żołnierzy, którzy przede wszystkim będą nieśli pokój!- mówi nowa pani prezydent. W pewną grudniową noc do siedziby łowców została wysłana grupa z Pryzmatu. W jej skład wchodził agent specjalny Calum Hedger, jednostka wojskowa połączona z kilkoma agentami CIA jak i oddział składający się z Psionków - Valerie Cadle, Sahir Nailah i Lux Bloomfield. Walka była wyrównana przez większą część czasu, jednak były agent Ligi Dzieci, Sahir Nailah o zdolnościach określanych jako Czerwone, dokonał podpalenia całego kompleksu. Niektórzy z Łowców uratowali się, jednak wielu z nich zginęło w gruzach budynku. Mimo iż Pryzmat proponował im pokojowe rozwiązanie, to zdecydowali się oni na walkę. - Obywatele. Dzisiejszego dnia muszę poinformować was o przykrej sytuacji. Wczoraj w nocy doszło do... Rozbicia grupy przestępczej sygnującej się nazwą "Łowcy". Podczas akcji, nasz kraj poniósł wiele strat. Straciliśmy wielu żołnierzy, którzy oddali życie za bezpieczeństwo i lepszy świat dla Psioników - mówi Judith Gray. Ponadto zdeklarowała się, że umożliwi każdemu agentowi, który nie chce podjąć się służby, szansę na wycofanie. Jednak wciąż namawia do walki o kraj i prawa Psioników. - Ktoś musi zbudować lepszy świat. Wierzę, że będziemy to my - dodaje.

Obecnie mamy styczeń 2023r.
Odczuwalna temperatura to -19°C, pada śnieg i jest straszny mróz.
Każdy, kto podrzuci komuś z administracji na PW/GG link z odegraniem mutacji czy odkryciem nowych zdolności, otrzyma dodatkowy jeden punkt. Za ciekawsze odegrania (bardziej wpływające na otoczenie, inne postacie) zostaniecie nagrodzeni dwoma punktami. więcej informacji tutaj
Dodaliśmy system notatek! Zachęcamy każdego do stworzenia swojego tematu! Tutaj link!

- Zapraszamy do zabawy w anonimowe wyznania. LINK TUTAJ


Poprzedni temat «» Następny temat
Amnezja
Autor Wiadomość
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-10-30, 21:10   
   Multikonta: brak


Kiedy się nachyliła i szepnęła na jego ucho zapytanie. Uśmiechnął się zadziornie jedynie. Przez chwilę nie odpowiadał, po czym sam odwrócił głowę w jej kierunku tak by tylko ona go słyszała.
-A widziałaś jak wyglądają kobiety w Gangach motocyklowych?- odpowiedział pytaniem na pytanie. Miał nadzieję że uzna to za komplement a nie za coś co miało jej dogryźć.
-Chyba żebym zmienił garderobę, ale nie licz na to że usunę tatuaże- dodał tylko po chwili w ten sam sposób. Kiedy weszli do parkingu, samochód z przyciemnianymi szybami już czekał. Otworzył jej drzwi i poczekał aż wejdzie, zamknął za nią drzwi po czym sam wsiadł z drugiej strony.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-10-30, 21:22   
   Multikonta: Liam, MG


-Nieee... to tam w ogóle są jakieś kobiety? Myślałam, że to pedaliada z udziałem przerośniętych maczo - zaśmiała się i wypięła w jego stronę język. Nigdy nie spotkała gangu motocyklowego ale kiedyś oglądała filmy więc uśmiechnęła się na jego słowa. Ale niech nie liczy, że zacznie nosić lateks i się tatuować albo kolczykować, nie ma opcji.
-Twoje ciało twój wybór - wzruszyła ramionami kiedy już wsiadła do samochodu. Nie miała zamiaru ingerować w jego powierzchnię skóry, mimo że osobiście uznawała to za idiotyczne i twierdziła, że brakuje mu jeszcze tylko wielkiego mechatronicznego chuja wytatuowanego na czole (btw. słyszałam o kolesiu, który takiego ma xD).
-Ale zrób ich więcej i do końca naszego małżeństwa nie masz wstępu do łóżka - dodała po chwili, a samochód ruszył. W końcu udało im się wyjechać z bazy i nawet całkiem sprawnie przedostać na główną ulicę prowadzącą do centrum.
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-10-30, 21:50   
   Multikonta: brak


Roześmiał się na jej stwierdzenie jak widzi gangi motocyklowe.
-Mniej więcej to tak wygląda- spojrzał na nią porozumiewawczo po czym zaczął się śmiać.
-Spokojnie, tatuaże na moim ciele to pewne zwroty w moim życiu. Każdy ma jakąś historie, każde ty można powiedzieć zakręt życiowy. Nie planuje kolejnego tatuażu przez długi czas- stwierdził rozsiadając się na kanapie samochodu. W sumie już dawno nie czół się po prostu sobą. Tydzień w trasie zmienił go o 360 stopni.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-10-30, 21:57   
   Multikonta: Liam, MG


-Uhm - tylko tyle mruknęła w odpowiedzi na jego tatuaże. Chyba jednak wolałaby żeby nie miał ani jednego zwrotu w swoim życiu. No ale kto co lubi. To na pewno działało na jego niekorzyść... gdyby nie był wytatuowanym schabem to pewnie dawno straciłaby dla niego głowę, a tak? Z jej głową było wszystko w porządku bo mimo że coś do niego czuła to jego urok osobisty jednak na nią nie działał.
W końcu wjechali do centrum miasta i jeździli po nim przez chwilę. Do momentu aż Caroline nie upatrzyła sobie miejsca.
-Zatrzymaj się tu - zarządziła do kierowcy. Zatrzymali się przy klubie "Apocalypse". Pomijając fakt, że stała przed nim gigantyczna kolejka... Caroline uznała, że to miejsce będzie idealnie odzwierciedlać czarny humor tego burdelu, który jest teraz na świecie. No i może okaże się całkiem klimatyczny. Poczekała aż James wyjdzie i otworzy jej drzwi, a kiedy to zrobił podała mu rękę i wysiadła z wozu pewna siebie i promieniejąca jak wschodząca gwiazda. Przeszła obojętnie obok wściekłego tłumu, przy bramce jedynie skinęła głową do ochroniarza, a ten otworzył przed nimi wejście.
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-10-30, 22:11   
   Multikonta: brak


Po tym jak weszli do klubu skierował się do brau.
-To na jakiego drinka masz ochotę?- Spytał nie bardzo wiedząc jeszcze, jakie ma ulubione drinki a przecież nie zapyta się jej, jakie ma ulubione drinki. Wolał spytać okrężną drogą i zapamiętać. Zamierzał odbudowywać to wszystko małymi kroczkami. Cóż kiedyś w końcu odzyska zaufanie i może uda mu się nawet coś więcej.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-10-30, 22:30   
   Multikonta: Liam, MG


Dla niej odpowiedź była prosta. Tak poza tym to wiedziała doskonale, że James zupełnie nic o niej nie wiedział, tak samo jak ona o nim. Po prostu nie skomentowała i postanowiła się dobrze bawić.
-Whisky z lodem - rzuciła krótko i zwięźle. Kiedy barman im polał od razu wychyliła całą szklankę i skinęła palcem żeby polewał dalej. Tak samo zrobiła z drugą. I dopiero trzecią mogła się delektować. W między czasie wpadł na nich jakiś stary znajomy Jamesa i tego kompletnie pochłonęła rozmowa. Jak już zdążyła osuszyć kolejną porcję alkoholu powiedziała, że idzie tańczyć, a zatroskany narzeczony zbył ją machnięciem ręki. Już znacznie bardziej zadowolona i wyluzowana wyszła na parkiet i zaczęła się kołysać w rytm muzyki. Nie minęło wiele czasu kiedy podszedł do niej jakiś facet i zaczął tańczyć z nią. Uznała to za całkiem normalne. A przynajmniej do momentu kiedy zaczął się do niej za bardzo kleić. Odepchnęła go od siebie kiedy jego rączki powędrowały zbyt nisko ale on w ogóle się nie przejął. Za to przyciągnął ją do siebie brutalnie i wpił się w jej usta. Próby odepchnięcia go nic nie dawały więc najzwyczajniej w świecie go ugryzła. Chyba nieźle go to rozjuszyło bo złapał ją z całej siły za nadgarstek i zaczął ciągnąć przez tłum w tylko sobie znanym kierunku. Wyrywała się i walczyła ale był cholernie silny. Poza tym skutecznie przeszkadzały jej niebotycznie wysokie szpilki i stan lekkiego upojenia. Już kompletnie straciła nadzieję na ratunek. Dla niego oczywiście bo jak już zostaną sami to chyba uda, że całuje go po szyi i przegryzie mu tętnice...
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-10-30, 22:48   
   Multikonta: brak


W pewnym momencie stary znajomy Jamesa szturchnął go i kiwnął głową w stronę Caroline. Spojrzał porozumiewawczo na znajomego, po czym kiwnął mu głową. Takie komunikaty wśród ludzi związanych w jakimś stopniu z gangami motocyklowymi, nigdy nie znaczyły nic dobrego. Tym bardziej, że większość gangsterów działało jak wilki w stadzie. Tak i teraz było. Rozdzielili się jednak nie spuszczali faceta ze wzroku. Kiedy facet wyciągnął ją na zaplecze i zaczął się dobierać do niej James i jego znajomy weszli obydwoma wejściami zakładając rękawiczki. James nie pierdzielił się w tańcu podszedł i przywalił gościowi w pysk. Napastnik się obalił na moment, lecz był twardszym zawodnikiem niż mu się wydawało. Zaczął uciekać w stronę znajomego Jamesa, lecz ten tylko uderzył go z kopa James od razu pojawił się na nim znów uderzając pięścią w twarz. Trysnęła krew i nagle wszystko się podziało tak szybko że nie sposób było ogarnąć tego co się właściwie dzieje. W pewnym momencie znajomy Jamesa podniósł napastnika z Jamesa i zastosował dźwignie tak by nie mógł się ruszać.
-Już jesteś trupem- stwierdził James wstając i przecierając usta ze swojej własnej krwi. Miał rozwalony łuk brwiowy, lecz w tej chwili się tym nie przejmował. W jego ręce pojawił się nóż, bez którego nie ruszał się nigdzie. Podrzucił go by zmienić chwyt, po czym nóż znalazł się między żebrami napastnika, następnie James wyciągnął go i jeszcze zanim napastnik stracił przytomność chwycił go z całej siły za krocze miażdżąc mu w ten sposób jego klejnociki. Na spodniach szybko pojawiła się plama krwi w miejscu krocza. Kiedy znajomy Jamesa puścił nieprzytomnego napastnika, James podbiegł do Caroline i pomógł jej wstać.
-Wszystko w porządku? Nic ci nie zrobił?- Spytał patrząc czy gdzieś nie jest ranna pomijając fakt, że sam miał zalane pół twarzy krwią z łuku brwiowego, przez co musiał przymknąć jedno oko.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-01, 19:07   
   Multikonta: Liam, MG


Gdyby nie jego znajomy to James pewnie nawet by nie zauważył, co się dzieje i musiałaby radzić sobie sama. Cóź, wizja przegryzienia tętnicy szyjnej nie wydawała jej się być taka zła. Mimo wszystko odetchnęła trochę z ulgą kiedy James wszedł na zaplecze. Obserwowała z beznamiętną miną tą całą krwawą jatkę. Nie robiło to na niej jakiegoś wielkiego wrażenia, chociaż i tak im przyklasnęła kiedy skończyli.
-Do wesela się zagoi - mruknęła gorzko kiedy James pomógł jej wstać, a potem i ona podeszła do kolesia i całej siły wyjechała mu z kolanka w łeb. Należało mu się. Kiedy już skończyła jak gdyby nigdy nic kiwnęła do Jamesa głową, że czas się stąd zbiera. Otworzyła drzwi do zaplecza i poszli w stronę baru, gdzie od razu zarządziła barmanowi żeby podał lód owinięty w ścierkę, a ten oczywiście nie ośmielił się odmówić. Odebrała od niego cały pakunek i nawet z odrobiną troski przyłożyła do jego łuku brwiowego żeby oko nie puchło jeszcze bardziej.
-Co pijesz?
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-01, 20:14   
   Multikonta: brak


-Szkocką- od razu pomachał barmanowi żeby postawił całą butelkę. Cieszył się że nic jej nie jest tym bardziej że to nie on pierwszy zauważył że jest akcja.
-Przepraszam znów nawaliłem- stwierdził w momencie, kiedy przycisnęła lód do jego łuku brwiowego. Patrzył się na nią przepraszająco, mógł wcześniej zareagować i obić mordę gościowi za nimi ten zaczął zaciągać ją na zaplecze. Westchnął ciężko
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-01, 20:27   
   Multikonta: Liam, MG


Kiedy barman postawił butelkę od razu polała im obojgu, a swoją szklankę wypiła jednym duszkiem.
-To nie twoja wina, że lecą do mnie jak ćmy do światła - bezradnie wzruszyła ramionami. -A przecież wiem, że nie zawsze jesteś w odległości kilkunastu centymetrów i nie zawsze będziesz mnie ratował. Jestem już dużą dziewczynką, potrafię sobie radzić - westchnęła i patrzyła na niego w milczeniu. Zupełnie jakby chciała mu coś powiedzieć ale nie bardzo wie jak.
-Dziękuję - wydusiła z siebie w końcu, chociaż ledwo przeszło jej to przez gardło. Kiedy opuchlizna zaczęła mu schodzić oddała lód barmanowi i poprosiła o papier, a nim zaczęła wycierać krew z jego twarzy.
-Chcesz już iść?
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-01, 22:02   
   Multikonta: brak


Pociągnął porządny łyk trunku kiedy im polała. Starał się zbytnio nie wiercić by nie przeszkadzać jej.
-Owszem może nie nie zawsze jestem na wyciągnięcie ręki ale tym razem mogłem zwrócić od razu na to uwagę.- kiedy usłyszał słowa podziękowania uśmiechnął się lekko.
-Cieszę się że nic ci się nie stało. Zawsze będę cię chronił cokolwiek by się działo- powiedział spokojniejszym już nieco tonem kładąc jej rękę na policzku zbliżył się i pocałował ją delikatnie.
-Iść już i nie mieć możliwości wyciągnąć cię na parkiet? Chyba śnisz- po tych słowach podziękował swojemu znajomemu z pomoc a kiedy Caroline skończyła go opatrywać chwycił ją za rękę i pociągnął na parkiet.
_________________
Feel The Power of The Darkside
Ostatnio zmieniony przez Annabeth O'Sullivan 2016-11-02, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-02, 17:01   
   Multikonta: Liam, MG


-Skoro się upierasz to tak, mogłeś - pokiwała głową. I chwilę później nieco się skrzywiła kiedy ją pocałował. Bo niby przez te dwa tygodnie to było normalne i naprawdę zachowywali się jak para ale po tym czego się dowiedziała? Wciąż mu nie wybaczyła, poza tym okazało się, że przed jej amnezją niekoniecznie mieli jakikolwiek kontakt fizyczny. I przez to wszystko jej uczucia ciągle były mieszane.
-Podobno nie lubisz tańczyć. Ani w ogóle imprez - mruknęła ale James już ciągnął ją na parkiet. To było do niego bardzo niepodobne. Kiedy już wyszli na środek sali Caro zaczęła po prostu sobie tańczyć. Nie sądziła żeby teraz podbijał do niej ktokolwiek kiedy miała obok takiego porządnego schaba jak James.
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-02, 20:51   
   Multikonta: brak


-Owszem ale skoro już tu jesteśmy to czemu nie zatańczyć- Stwierdził w drodze na parkiet. Zbyt długo nie pozwolił jej na to by tańczyła sobie sama, wziął sprawę w obroty i dopiero po kolejnych paru piosenkach wrócili do baru. James od razu zamówił drinki.
-Wiesz jestem w stanie się zmienić nawet jeżeli bym ryzykował. Tak jest właśnie teraz.- uśmiechnął się lekko stukając swoją szklanką w jej szklankę z drinkiem i pociągając porządny łyk.
_________________
Feel The Power of The Darkside
Ostatnio zmieniony przez Annabeth O'Sullivan 2016-11-02, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-02, 23:47   
   Multikonta: Liam, MG


-Nie chcę żebyś dla mnie się do czegokolwiek zmuszał. Bo ja dla ciebie na pewno nie będę - mruknęła i dała mu się porwać do tańca. To było nawet całkiem miłe. W sumie zawsze chciała mieć faceta, który będzie z nią tańczył. Tańczył i to godzinami, nawet kiedy w tle nie gra żadna muzyka. Ale cóż, o jakimkolwiek prawdziwym romantyzmie mogła co najwyżej pomarzyć bo ich "związek" na pewno nie zaczął się jak w żadnym filmie romantycznym, to była tylko jedna wielka ustawka.
-Ludzie się raczej nie zmieniają. A już na pewno nie chcę żebyś przestał żyć w zgodzie ze swoją naturą - powiedziała nieco skrzywiona. W sumie dobrze, że chciał się dla niej trochę zmienić ale ona tego nie chciała bo bała się, że będzie oczekiwał rewanżu. A ona? Ona siebie lubiła taką, jaka jest. Stuknęła swoją szklankę o jego i upiła łyka.
-Ale interesuje mnie co do cholery ci się stało kiedy cię nie było i czemu wróciłeś taki odmieniony?
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-03, 02:11   
   Multikonta: brak


-Istnieją dwie siły na ziemi które potrafią zmienić faceta. Dziecko oraz kobieta- powiedział pociągając nieśpiesznie trunek
-A po za tym to nie robie niczego w brew sobie. Taki, jakiego mnie widzisz, taki kiedyś byłem a po prostu pewna osoba ogarnęła minie i postanowiła się zemścić, jeżeli wrócę do tego Jamesa, którego już poznałaś. Nie liczę na nic po prostu chcę byś stała się szczęśliwa.- wzruszył ramionami patrząc się w jej kierunku. Nie zależało mu na tym by dziewczyna się zmieniła dla niego, zależało mu na tym by to ona się poczuła szczęśliwa nawet, jeżeli nigdy nie będzie do końca go traktować jak swego partnera. James Westchnął ciężko dopijając trunek i kiedy zauważył, że ona również go skończyła wyciągnął ją znów na parkiet. Było tak kilka razy, lecz kiedy pojawiały się kawałki bardziej w rytmie Rock n’ Roll James zaczynał tańczyć do niego prowadząc Caroline, Wiedział, iż ta jest w szpilkach dla tego nie prowadził jej do figur tanecznych, które nie była by w stanie wykonać. Kilkukrotnie jeszcze wracali do baru, James po jakimś czasie zaczął się wygłupiać starając się rozśmieszyć Caro. Zabawa skończyła się w momencie, kiedy muzyka powoli przestawała grać a w klubie zostało naprawdę mało osób. W między czasie ochrona krzątała się, bo znaleźli trupa, no, ale cóż nikt nie zwróci uwagi na Jamesa, bo przecież chyba właściciel nie chce się narażać prawda?
Kiedy wyszli z klubu zaczynał powoli świtać a ponieważ było dość chłodno to James zarzucił Caro na ramiona swoją kurtkę. W milczeniu czekali aż przyjedzie ich szofer. Spóźniał się a to oznaczało, że zasnął gdzieś na parkingu i pewnie nie usłyszał informacji, iż ma się zbierać. No cóż tak bywa. James zdążył w miedzy czasie już wysłać wiadomość dalej do swoich ludzi by kogoś podesłali lecz mimo wszystko to musiało potrwać.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-03, 16:16   
   Multikonta: Liam, MG


-Szkoda tylko, że to nie ja mam na ciebie taki wpływ - mruknęła nieco zażenowana. Proste, odrzuciła go to poleciał do innej baby na kilka dni i dopiero jej posłuchał jak kazała mu ogarnąć dupę. Już nie skomentowała tego, że jak chciał jej szczęścia to mógł ją puścić wolno kiedy uratowała jego tyłek, a nie usmażyć jej mózg białym szumem. Na pewno nie zrobił tego w żadnym porywie miłości tylko z czystej, wściekłej potrzeby ciągłej dominacji. Typowe.
W każdym razie nawet nie dał jej się dziś porządnie upić bo co zrobiła kolejną szklankę to ciągnął ją na parkiet, gdzie wszystko z siebie wypacała. Nie to, że źle się bawiła... ale lubiła czasem się trochę zniszczyć. Dopiero pod koniec udało jej się usiąść i wypić kilka drinków, którym udało się ją trzepnąć. Niestety musieli się zbierać.
-Ktokolwiek zaspał, będzie biegał dookoła bazy sto razy aż wyrzyga wszystkie wnętrzności - warknęła w końcu cała dygocząc na mrozie. Ile do cholery można czekać?! Na pewno ona do tego nie przywykła bo nikt nie kazał jej czekać. Nigdy. Na nic. W końcu wóz podjechał i wsiadła do niego trzaskając drzwiami. Dwóch facetów z przodu odwróciło się z uniesionymi brwiami ale posłała im takie spojrzenie, że bali się zadawać jakiekolwiek pytania.
-No co się gapicie? Do domu! Gazu! - zarządziła i samochód ruszył z piskiem opon. W sumie to była zmarźnięta i wykończona. Oddała Jamesowi jego kurtkę i z braku jakichkolwiek sił do życia oparła głowę o jego ramię.
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-03, 21:52   
   Multikonta: brak


-Masz tylko sobie nie zdajesz z tego sprawy. A ogarnęła mnie moja przyjaciółka- stwierdził w między czasie. Kiedy siedzieli już w samochodzie, nie spodziewał się tego, że oprze głowę o jego bark. Zrobiło mu się przyjemnie, lecz podróż do bazy wydała mu się krótka a z tego, co zdążył zauważyć Caro przysypiała powoli. Kiedy się zatrzymali James pomału wyszedł jako pierwszy po czym wyciągnął Caro z samochodu biorąc ją na ręce i już po chwili znaleźli się w pokoju gdzie ją położył na łóżku. Sam usiadł na skraju.
-Mam nadzieje że się podobało mimo małego epizodu- uśmiechnął się lekko po czym po chwili wstał
-Jak nie chcesz żebyśmy spali w jednym łóżku to ja się zdrzemnę na kanapie- stwierdził czekając na jej odpowiedź
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-03, 22:13   
   Multikonta: Liam, MG


-Przyjaciółka? Mam się o nią obawiać? - zapytała z konspiracyjnie uniesioną brwią ale widząc przerażenie wymalowane na jego twarzy kilka sekund później się zaśmiała.
-Żartuję, możesz sobie z nią robić co chcesz. Tylko jeśli mamy być w otwartym związku to ustalmy to od razu - mruknęła znów kładąc głowę na jego ramieniu i wiercąc nią żeby się wygodnie ułożyć. Rzeczywiście zaczęła przysypiać w drodze. Kiedy James niósł ją z samochodu pamięta tylko chwilowe prześwity świadomości. Pamięta tylko jak zarzuciła ręce na jego szyję żeby trzymać się stabilniej. Przebudziła się dopiero w łóżku kiedy zaczął coś do niej mówić.
-Jak chcesz to zostań - mruknęła zaspana. Ale niech nie myśli, że do czegokolwiek dojdzie... jeszcze bardzo długo będzie go trzymać na poście za to jak ją skrzywdził.
 
 
James O'Conor


25 lat

Prawa ręka O'Sullivana




Wysłany: 2016-11-03, 22:41   
   Multikonta: brak


Nie liczył na nic więcej tak naprawdę. Nie czekając dłużej uwalił się na plecach na łóżku zamykając oczy. Już dawno nie czuł przyjemnego zmęczenia po imprezie. Sam równieć był wykończony dla tego dość szybko zaczął odpływać. Spali tak dobre kilkanaście godzin i żadnemu z nich nie kwapiło się do wstawania. James chyba po raz pierwszy miał spokojne sny bez koszmarów. Można było to nazwać małym sukcesem.
_________________
Feel The Power of The Darkside
 
 
Caroline O'Conor
I need a gangsta to love me better


18

Pomarańczowa




Wysłany: 2016-11-03, 22:48   
   Multikonta: Liam, MG


Odpłynęła chyba jeszcze szybciej niż on. Była przemęczona nie tylko imprezą ale ogólnie ostatnią sytuacją, treningiem na którym skopała dupę połowie jego oddziału, tak naprawdę to wszystkim po trochu. To była pierwsza noc od wielu kiedy nie budziła się po kilka razy z krzykiem. Spała jak dziecko. Być może to zasługa alkoholu i zmęczenia tańcem, a może to spokój i poczucie bezpieczeństwa wynikające z tego, że w nocy nieświadomie się w niego wtuliła. Chyba został jej nawyk z tych dwóch tygodni kiedy między nimi było całkiem normalnie.
Nie wiedziała która godzina ale chyba późna. Obudziła się z potwornym bólem głowy i aż bała się otwierać oczy, pewnie światło jest tak cholernie rażące...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-15-08. Właścicielką kodu wysuwanego elementu z boku jest corazon. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,095 sekundy. Zapytań do SQL: 11