Image Map
Bieżące poszukiwania:
- Kira Krios szuka swojej dawnej drużyny z Ligi Dzieci, postacie muszą należeć do grupy Syndykat.
- Shirei Shinoda szuka chętnych graczy do zarządu Syndykatu, którzy mogliby mieć z nim powiązania.
- Lounarie de Coudray szuka chętnych graczy do relacji między postaciami.
- Scarlett Kersey szuka sobie dziewczyny. Grupa to Syndykat.
- Silas Yuriev poszukuje swojej drugiej, męskiej połówki.
-Ceridwen Murray Poszukuje 1 osoby do byłego oddziału 7 z ligi dzieci.
-Gabriel O'Donnell Poszukuje brata/siostry.
-Summer Dawson Poszukuje relacji dla swoich postaci. Zapraszamy członków Syndykatu po zgłoszenia. W miarę chętnych będą dodawane. Więcej tutaj: LINK
Członkowie Pryzmatu nadal mogą brać udział w szkoleniu w CIA. Aby je ukończyć, musicie przystąpić do dwóch różnych zadań. Więcej tutaj

Wszyscy: Nikt nie wie skąd Psionicy wzięli się na świecie i raczej nikogo na tym poziomie to specjalnie nie obchodzi. Wszyscy byli na jednym etapie - zrozumieli, że są równymi wobec siebie potworami, a drążenie tego, czy ktoś zesłał na nich ten omen czy jest to tylko zrządzenie losu jest bezsensowne. Byli tacy sami i jedyne czym się różnili to typ umiejętności. Ale to było nieważne, bo w każdym przypadku, każdy kolor identycznie rujnował swoje normalne dotychczas życie. Każdy musiał się przyzwyczaić do tego, że wszystko było inne, że dysponowali czymś, co jednocześnie było darem jak i utrapieniem. No ale przede wszystkim wielką odpowiedzialnością. Myśleli, że chociaż wiedzą minimalnie na czym stoją. Minęło przecież siedem lat, wiedzieli na co mogą sobie pozwolić a na co nie. Jednak coś, co cały czas się zmienia nie daje większych szans na jakąkolwiek stabilność. Co, jak w pewnym momencie zmutują tak, że wybiją się wzajemnie? Nikt nie ma na to pewności, jednak jedno jest pewne - utracili kontrolę. I wirus zaczyna poważnie mutować po raz pierwszy.

Pandemonium: Bal okazał się być krwawą imprezą, na której nie zabrakło specjalnych pokazów i śmierci kilkorga z członków. Szefowa przybytku zorganizowała bal, aby pokazać Psionikom, że normalne życie jest na wyciągnięcie ręki. Wspaniałe suknie, drogie garnitury, alkohol i jedzenie. To wszystko miało być swoistą obietnicą, że tak będzie wyglądać ich życie, kiedy tylko dojdą do władzy. Nic nie wskazywało na to, aby impreza miała zakończyć się nagłym upadkiem Pandemonium. Niektórzy jednak nie byli po stronie Leliel, jedynie dobrze grając jej sojuszników. Podczas gdy kobieta uwolniła z piwnic hybrydy, aby ponownie sprawdzić oddanie swoich podwładnych, w ścianach budynku zostały umieszczone ładunki wybuchowe. Ewakuowano wszystkich PSI do autobusu na tyły budynku. Pozostało dwadzieścia minut do samego wybuchu, a żadne nie wiedziało dlaczego właściwie wyjeżdżają. Do czasu...
Jeden z członków Pandemonium, powracając z misji został zaatakowany przez grupę zwiadowczą innej grupy. Czy to zwiastuje krwawy koniec PSI?
Podczas trwania balu Liam Carpenter nie był jedyną ofiarą. Zginęła również córka prezydenta, która przecież mogła być cenną zdobyczą w rękach tych, którzy chcieliby rozwalić rząd. Joyce Foley stracił dłoń, ale nawet to nie powstrzymało go przed zadaniem ostatecznego ciosu w samo serce organizacji. Leliel pokazała być może zbyt dużo i przypłaciła za swoje błędy własnym życiem.
Teraz jedynym ratunkiem okazał się być autobus pełen pijanych PSI, który zmierza… Właściwie donikąd.


Pryzmat: Harry Donavan nadal sprawuję władze w Pryzmacie, Henry zaś jest jego zastępcą. W wyniku tego, wielu Psioników zostało wysłanych na obowiązkowe szkolenia w CIA, w celu zwiększenia ich produktywności dla kraju. Niektórzy z nich nie pojechali tam z własnej woli, ale surowe, rygorystyczne zasady są najlepsze do uzyskania pożądanych efektów. Wszyscy mają nadzieję, że w późniejszym czasie staną się oni młodymi agentami, przyszłością tego kraju. A plany te sięgają bardzo daleko - począwszy od stworzenia specjalnej, elitarnej jednostki wojskowej, aż do wysłania siatki szpiegów CIA do innego kraju. Wielu agentów będzie również musiało zostać w Pryzmacie i tam pomóc w podjęciu kolejnych kroków. - Wy, którzy tutaj stoicie. Daliście mi szansę. Obiecuję, że nie zostanie ona zmarnowana - mówi Judith Donavan. Mimo iż kraj jest w kompletnej ruinie, to jakiekolwiek zasady polityczne muszą w nim panować. Wreszcie wejdzie ktoś nowy na miejsce prezydenta Graya i spróbuję poukładać rozsypane przez niego puzzle. Nie było tutaj miejsca na demokratyczne głosowanie, ponieważ nie było innych kandydatów. Gray z niechęcią oddał swoje przywileje, jednak skoro tego wymagało prawo, to ciężko było spodziewać się od niego czegoś innego. Zmiana we władzy jednak została przyspieszona przez parlament po tym, jak usłyszano postulaty Judith Gray. - Nie pozwolę, aby Psionicy żyli w strachu - stwierdziła młoda pani prezydent na jednej z debat, które były puszczane w telewizji jak i na terenie całego Pryzmatu, a nawet w kompleksie akademii CIA. I zrobiła to - skoro obiecała. Obozy, które zostały zbudowane przez prezydenta Graya opustoszały już całkowicie. Mimo swoich dawnych obietnic, mężczyzna pozostawił jeszcze kilka działających obozów. A pani Donavan postanowiła wywlec je na światło dzienne. Wszystkie dzieci z nich, zostaną przeniesione do organizacji zwanej jako Pryzmat, której skala zostanie znacznie powiększona. - Nie wiemy jak mamy dziękować setkom Psioników, którzy zdecydowali się wstąpić w szeregi CIA. Gdy tylko ich służba dobiegnie końca, a zadanie które zostały im przydzielone skończą się, pozwolę im szczęśliwie wrócić do Pryzmatu, gdzie jest ich prawdziwy dom - obiecuje nowa pani Prezydent. - Niech Pryzmat będzie prawdziwą społecznością, gdzie liczą się takie wartości jak szacunek czy lojalność. Od dziś każdy, kto tylko wyrazi chęć udziału w tej społeczności będzie do niej dopuszczony. Musimy przestać izolować się od dzieci, które naprawdę potrzebują naszej pomocy. Nie możemy zostawiać ich na pastwę losu, takie osoby później wybierają drogę przestępczą, co prowadzi do zamieszek i kradzieży. Nie pozwolimy na to! - dodała na kolejnej, innej debacie. - Z tego względu dojdzie do rozbicia organizacji przestępczej, identyfikującej się jako “Łowcy”. Nie będzie już dochodziło do bezpodstawnych aresztowań dzieci, a następnie sprzedaży ich. Członkowie grupy zostaną uniewinnieni za współpracę z moim poprzednikiem, jednakże będą pod stałą kontrolą organów policyjnych, a Psionicy znajdujący się w ich szeregach - przeniesieni do Pryzmatu i wcieleni do armii. Nie będziemy łapać psioników, którzy wolą żyć na wolności. Do kraju wkroczy jednak więcej Sił Specjalnych Psi, którzy będą kontrolowali ich życia, by wiedzieć, czy nie zagrażają bezpieczeństwu obywateli. Owa jednostka nie będzie jednak kojarzona z bólem i cierpieniem. Pod wezwaniem nowego generała, Christophera Flynna, przeobrażą się w żołnierzy, którzy przede wszystkim będą nieśli pokój!- mówi nowa pani prezydent. W pewną grudniową noc do siedziby łowców została wysłana grupa z Pryzmatu. W jej skład wchodził agent specjalny Calum Hedger, jednostka wojskowa połączona z kilkoma agentami CIA jak i oddział składający się z Psionków - Valerie Cadle, Sahir Nailah i Lux Bloomfield. Walka była wyrównana przez większą część czasu, jednak były agent Ligi Dzieci, Sahir Nailah o zdolnościach określanych jako Czerwone, dokonał podpalenia całego kompleksu. Niektórzy z Łowców uratowali się, jednak wielu z nich zginęło w gruzach budynku. Mimo iż Pryzmat proponował im pokojowe rozwiązanie, to zdecydowali się oni na walkę. - Obywatele. Dzisiejszego dnia muszę poinformować was o przykrej sytuacji. Wczoraj w nocy doszło do... Rozbicia grupy przestępczej sygnującej się nazwą "Łowcy". Podczas akcji, nasz kraj poniósł wiele strat. Straciliśmy wielu żołnierzy, którzy oddali życie za bezpieczeństwo i lepszy świat dla Psioników - mówi Judith Gray. Ponadto zdeklarowała się, że umożliwi każdemu agentowi, który nie chce podjąć się służby, szansę na wycofanie. Jednak wciąż namawia do walki o kraj i prawa Psioników. - Ktoś musi zbudować lepszy świat. Wierzę, że będziemy to my - dodaje.

Obecnie mamy luty 2023r.
Odczuwalna temperatura to -19°C, pada śnieg i jest straszny mróz.
Każdy, kto podrzuci komuś z administracji na PW/GG link z odegraniem mutacji czy odkryciem nowych zdolności, otrzyma dodatkowy jeden punkt. Za ciekawsze odegrania (bardziej wpływające na otoczenie, inne postacie) zostaniecie nagrodzeni dwoma punktami. więcej informacji tutaj
Dodaliśmy system notatek! Zachęcamy każdego do stworzenia swojego tematu! Tutaj link!

- Zapraszamy do zabawy w anonimowe wyznania. LINK TUTAJ


Poprzedni temat «» Następny temat
,,Uwierz, że żyjemy tak jak marzymy/krzyczymy..."
Autor Wiadomość
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-26, 22:06   ,,Uwierz, że żyjemy tak jak marzymy/krzyczymy..."
   Multikonta: Atturi, Mike


Kto: Hope Reyes i Tommy Black
Kiedy: Koniec 2017 roku
Gdzie: Obóż Rehabilitacyjny w okolicach Kalifornii

Prawda jest taka, że nikt nie wyśnił sobie takiego losu.
Los wybrał sobie jednak ofiary.
Było ich wiele, a jednocześnie tak niewiele. Na dziesięciu, siedmiu spotkała śmierć. Jedno z nich, mogło być uratowane. Od tego co czekało pozostałą dwójkę, lepsza była chyba śmierć. Obóz Rehabilitacyjny był prześmiewczą nazwą. Chcieli zapewnić im rehabilitacje? Głupi żart ze strony przeklętego rządu. Zrobili im obóz pracy dla masochistów. Kto sądził, że śmierć Adolfa Hitlera zakończyła istnienie obozów koncentracyjnych, został szybko wyprowadzony z błędu. Kalifornijski Obóz Rehabilitacyjny okazał się być zabawką dla jakiegoś szalonego sadysty. Jeyson McDrown, tak brzmiało imię sukinsyna. Zasiał wśród obozowiczów terror. Robota od rana do nocy i głodowe racje jedzenia doprowadzały do śmierci. A było ich wiele.
Po co jednak były baraki koedukacyjne, tego już Tommy kompletnie nie wiedział. Czyżby Jay lubił zabierać niemowlaki od ich matek i je mordować? Czyżby chciał wysyp młodocianych matek w obozie?
To jednak nie było ważne. Ważne było to, że dzięki temu Tommy poznał Hope, która podzielał jego pragnienie.
Uciec.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-26, 22:49   
   Multikonta: Silas


Ucieczka. To była podstawa. Hope nie widziała innego wyjścia. Obóz rehabilitacyjny? To jedna wielka kpina. Już pierwszego dnia tutaj wiedziała, że musi uciec. A że była inteligentnym dzieckiem, wiedziała, że nie zrobi tego w pojedynkę. Potrzebowała sojusznika. I tak na jej drodze pojawił się Tommy. Rówieśnik miał być tylko pomocnikiem. Stał się przyjacielem. Bardzo dobrym przyjacielem. Z dnia na dzień udoskonalali plan ucieczki. Z dnia na dzień byli coraz bliżej wolności. Wielki dzień był coraz bliżej. Ale wciąż musieli zmagać się z codziennymi obowiązkami, które zrzucał im na głowy Jeyson McDrown – obozowy socjopata. Podzieleni na sekcje, każdy z nich robił co innego, musieli radzić sobie z pracami w ogrodzie, w kuchni lub ze sprzątaniem. Brzmi znośnie. Wcale takie nie było. Nie przez dziesięć godzin na dobę.
Hope i Tommy przydzieleni do pracy w kuchni musieli radzić sobie z górą naczyń, przypalonych garnków po kaszy i dziwnych sosach. Mimo obowiązującego zakazu rozmów, szeptem omawiali kolejne kroki. Musieli poradzić sobie z Białym Szumem, strażnikami i wielkim ogrodzeniem. Mur był tak naprawdę najmniejszym problemem. Najgorszy był dźwięk, którym strażnicy powalali wszystkich PSI, zwanym Biały Szum. Był to rodzaj paralizatora, który ogłuszał i neutralizował moce dzieciaków. Na drugim miejscu znajdowali się strażnicy, bo to oni używali szumu. Mieli także ciężką broń palną, na takich jak Hope, czyli czerwonych, którzy mogli usmażyć przeciwnika, jeśli tylko chcieli.
Przyjaciele musieli poradzić sobie z kilkoma przeciwnościami. Od tego zależało ich życie.
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-11-30, 20:52   
   Multikonta: Atturi, Mike


Nie tylko plan się doskonalił. Doskonalili się również oni. Każdego dnia ćwiczyli, powoli i mozolnie, pomimo zakazu. Tommy każdego dnia potrafił podnosić więcej przedmiotów. Każdego dnia lewitował coraz dłużej. Chłopak był naprawdę dobry kondycyjnie. Przed dniem, w którym został PSI, ćwiczył. Dlatego był w stanie pracował nawet te dziesięć godzin. Ale ćwiczenia były potem ciężkie. Na szczęście, Biały Szum nie był jeszcze poważnie rozwinięty, nie pozwalając na samą neutralizację mocy. Albo ogłuszasz, albo nie. Dlatego w głowie Tommy'ego rodził się pewien plan.
W nocy nie mogli rozmawiać. Jednak nie było problemu, jeżeli nikt tego nie słyszał. Tommy miał pryczę pod Hope, więc byli w stanie szeptać.
- Jesteś gotowa? - Wyszeptał do przyjaciółki - To już jutro
Półarab cały się denerwował. Co jeżeli im się nie powiedzie? Zapewne zginą. Choc i tak ich to prędzej czy później czeka.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-10, 12:55   
   Multikonta: Silas


To już jutro, pomyślała. Cała drżała z podekscytowania i zdenerwowania. Miała nadzieję... Wierzyła, że plan się powiedzie. Musieli wierzyć.
Dziewczyna miała zająć się wrogami, Tommy wydostaniem się z tego piekła. Hope całe dnie udoskonalała swoje ogniste umiejętności. Nie zamierzała zabijać strażników, jej celem było tylko ich wystraszenie, ewentualne ogłuszenie. Problem stanowił Biały Szum. Tommy miał plan, ale ona też doskonaliła swój, tak na wszelki wypadek. Najważniejszym czynnikiem powodzenia się akcji był czas. Musieli wszystko przeprowadzić szybko i sprawnie.
-Jestem gotowa. A ty? - zapytała, chociaż doskonale znała odpowiedź.
Młodą dziewczyną targały naiwność i ślepa, wręcz ironiczna nadzieja.
Oboje musieli być gotowi, nie było odwrotu.
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-14, 20:40   
   Multikonta: Atturi, Mike


Bez wiary nie daliby rady. Byli sami, ale wierzyli, że inni ich wesprą.
Miała ich wystraszyć, ogłuszyć, albo ewentualnie zabić. Nie miało to znaczenia, najważniejsze było, że miała ściągnąć ich uwagę, by Tommy podleciał niepostrzeżenie i wyrwał bezpieczniki, wyłączając Biały Szum. To powinno wywołać zamieszki. Plan Tommy'ego na tym się nie kończył. Pragnął opuścić to miejsce razem z Hope, ale obawiał się, że nie będzie szansy. Dlatego skupiał się na innym celu. To on chciał zabić tego dupka Jeysona.
Mimo tego, bał się o Hope, dlatego na chwilę wychylił się, wystawiając głowę nad jej pryczę. Nie obchodziło go zagrożenie.
- Obiecaj mi jedno, jeżeli bitwa będzie już wygrana, uciekniesz stąd tak daleko jak będziesz w stanie. Nie interesuj się mną. - Złapał ją za rękę, licząc na to, że przyrzeknie. Zapewne i tak nie dotrzyma słowa, ale zawsze będzie mu dzięki temu łatwiej.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-14, 22:50   
   Multikonta: Silas


Mieli uciec razem. Lecz dziewczynę dręczyły te same myśli co Tommy'ego. To ona osłaniała chłopaka, na niej skupi się główny atak. Nie znali się długo, ale Hope znała go na tyle, by wiedzieć, że nie zostawi jej samej. Nie ucieknie, pozwalając jej umrzeć. To samo dziewczyna czuła w stosunku do przyjaciela. Ona, tak jak on bała się. O siebie i o niego.
Chwyciła rękę Tommy'ego i spojrzała w górę, prosto w oczy przyjaciela.
-Zrobię tak, jeżeli ty zrobisz to samo – stwierdziła, wiedząc, że się nie zgodzi. -Nie proś mnie o to – szepnęła i przymknęła oczy. -Wyjdziemy za te mury razem.
Zasnęła czując w swojej dłoni ciepło jego skóry.

Próbując skupić się na pracy, starała się nie myśleć o tym, co miało nastąpić podczas marszu na obiad. To wtedy miała zacząć podpalać wszystko wokół, również strażników. Tommy miał w międzyczasie zająć się głównym dowodzącym, który w czasie marszu nadzorował wszystko na skrzyżowaniu dróżek do jadalni i sypialń. Dziewczyna nie chciała, by ktokolwiek ucierpiał, ale nie było to możliwe. Nie podczas takich bitw. Miało skończyć się krwawo. Co najmniej.
Hope porzuciła myśli przyprawiające o dreszcze i wróciła do wyrywania chwastów z twardej, spękanej ziemi.
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-15, 22:45   
   Multikonta: Atturi, Mike


Nawet nie zamierzał pozwalać jej umrzeć. Prędzej sam zginie. Jakkolwiek nie podobało mu się to, że to ona nadstawiała karku, ściągając uwagę, musiał przyznać, że lepiej się do tego nadawała. On musiał wykonać inne zadanie.
- Wiesz, że nie mogę. - Powiedział do niej, rozumiejąc, że ona też się nie zgodzi - Dobranoc, moja Nadziejo - Szepnął. Chwilę się zastanawiał ale w końcu podjął decyzję. Przysunął się bliżej niej i złożył na jej ustach pocałunek. Nie wiedział, czy spała, czy nie, ale chciał jej ukraść tego jednego całusa. Następnie wysunął swoją rękę z jej objęć i poszedł spać. Czeka ich bardzo stresujący dzień.

Obiad to dość szerokie określenie na miskę kaszy, podaną z chlebem. Zawsze lepsze to, niż nic. Tommy przenosił różne palety z magazynu, do aut, kiedy nagle dobiegł go dzwonek, sygnalizujący posiłek. Spiął się cały i odłożył palety, powoli ustawiając w szereg. Czy wszystko było dobrze zaplanowane? Czy dadzą radę?
Już nie czas na takie wątpliwości. Zaczęli maszerować.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-16, 20:16   
   Multikonta: Silas


Gdy tylko złapała wzrokiem oczy Tommy'ego skinęła lekko głową. Czas spalić te piekło.
Hope wyszła z szeregu i zanim którykolwiek ze strażników zdążył się na nią rzucić, dziewczyna wystrzeliła z rąk ogniem. Podpaliła kilku biegnących w jej stronę mężczyzn. Zaczęli wrzeszczeć i gorączkowo gasić płonące ubrania. Czerwona nie tracąc czasu wystrzeliła kulę ognia w kierunku budynków, drewniane dachy szybko zajęły się ogniem. Dzieciaki szybko rzuciły się na innych strażników, inne uciekały w popłochu przerażone chaosem. Kątem oka próbowała odnaleźć przyjaciela, ale utrudniał jej to rozbiegany tłum. Nagle poczuła uderzenie w plecy i poleciała na twardą ziemię. Chciała odwrócić się na plecy, ale ktoś, prawdopodobnie ten sam napastnik kopnął ją w bok. Krzyknęła z bólu. Ta sama osoba chwyciła ją za włosy i pociągnęła w górę. Zrobiła jedyną rzecz jaka przyszła jej do głowy. Podpaliła się i człowieka, który ją trzymał. Wiedziała, że spali sobie ubrania, ale w tej chwili miała to gdzieś. Musiała działać. Czując ukochane gorąco słyszała jednocześnie krzyki napastnika. Szybko się uwolniła i nie gasnąc ponowiła swoje ataki na budynki i wszystkich strażników. Szybko zaczęli się wycofywać, ale to nie oznaczało spokoju. Zaraz mieli pojawić się ludzie z ostrą bronią. Dziewczyna szybko pobiegła w miejsce, w którym powinien być teraz Tommy.
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-17, 22:38   
   Multikonta: Atturi, Mike


Zobaczył Hope, skinął jej głową, a potem rozpętało się piekło. Tak jak zaplanowali, płomienie latały i sięgały dachów pobliskich budynków podpalając kolejne i kolejne. Demony znalazły się w swoim środowisku i się obudziły. Psionicy rozpoczęli swoje wyzwolenie.
Pośród całego tego rozgardiaszu, Tommy wzniósł się ponad walczących i przeleciał nad pobliskim murem. Tam upadł na podłoże i rozejrzał się po terenie. Dwójka strażników. Uzbrojeni, ale chyba go nie widzieli.
Użył telekinezy na jednym, popychając go przed siebie z pełna siłą. Kiedy drugi się odwrócił, Tommy złapał jego broń i przyciągnął ją do siebie. Ręka jakoś tak sama z siebie wycelowała w człowieka i oddała strzał. Potem jeszcze dwa. Tak właśnie Tommy splamił swoją duszę zabójstwem.
Otarł łzy i pobiegł dalej. Podbiegł do budynku, z którego zarządzano energią. Nie wyważył by drwi, więc podleciał do okna i strzelił do niego z broni. Następne strzały trafiły w różne urządzenia, rozdzielające energię elektryczną. Wszelki prąd zniknął z ośrodka. Tommy wylądował na ziemi i pobiegł dalej. Gdzie? Po Jeysona oczywiście.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-17, 23:39   
   Multikonta: Silas


Dziewczyna nie mogła odnaleźć Tommy'ego. Mimo iż większość omijała ją szerokim łukiem nie zdołała nigdzie go zauważyć. Prawdopodobnie już dawno był za murem i próbował dostać się do Jeysona. Gdy wreszcie dobiegła do muru znalazła się w kropce. Chciała pomóc przyjacielowi, który uparł się, że tę część planu wykona sam, a ona dalej będzie siać zniszczenie. Zgodziła się tylko dlatego, że w jej planie zamierzała podążyć za nim. Nie uwzględniła tylko tego cholernego muru. Nie miała pojęcia jak przekroczyć tę ceglaną ścianę. Spróbowała przebić się ogniem, ale były to marne próby. Ogarnięta rozpaczą Hope rozejrzała się wokół, szukając innego przejścia. Niedaleko znajdowały się wielkie stalowe drzwi, nie chronione przez nikogo. Podbiegła do nich. Oczywiście okazały się zamknięte. Mimo to dziewczyna wystrzeliła w nie ogniem. Na marne, jej ogień nie osiągnął wystarczającej temperatury, by stopić stal.
Za jej plecami podbiegło dwóch strażników, oboje dzierżyli karabinki. Zajęta drzwiami, płonąca czerwona nie zauważyła nadchodzącego zagrożenia. W ostatniej chwili usłyszała jak jeden z nich przeładował magazynek. Odwróciła się w idealnym momencie, unikając kuli, która wbiła się w mur za nią. Oszołomiona strzeliła ogniem, podpalając czarnowłosego strażnika. Nim zdążył choćby krzyknąć, rzuciła się do ucieczki. Nawet nie próbowała chronić się ogniem. Skoro nie udało jej się spalić drzwi, wolała nie próbować z kulami. Nie rozwinęła jeszcze swoich umiejętności w takim stopniu.
Rzuciła się w tłum, ale dopóki płonęła była doskonałym, świetnie widocznym celem.
Żyjący strażnik wystrzelił w dziewczynę, a kula w kontakcie z ogniem nieznacznie tylko zmieniła swój kształt, prawie nie zmieniając prędkości i siły z jaką wbiła się w ciało dziewczyny, raniąc łopatkę i przechodząc na wylot. Ta padła na ziemię, momentalnie gasnąc.
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-23, 23:06   
   Multikonta: Atturi, Mike


Tommy zauważył po drodze nagromadzenie płomieni. Przez chwilę bił się z myślą, czy na pewno nie biec dalej po Jeysona, ale potem stwierdził jedno. Dla Hope, warto przerwać ten szaleńczy pościg. Ona jest dla niego zbyt cenna.
Niebieski po raz trzeci użył lewitacji. Wiedział, że dłużej nie da rady. Przeleciał nad drziwmi i upadł. Zdecydowanie się przemęczał. Dobył karabinku i wystrzelił pocisk w kierunku jednego ze strażników. Trafiony zatopiony, mężczyzna padł na ziemie bez sił. Chłopak chciał wystrzelić w drugiego, ale wyładowała mu się broń. Odrzucił ją na bok i użył telekinezy. Pistolet wyleciał z rąk ochroniarza. Niebieski przypomniał sobie swoje stare lekcje. Podbiegł do faceta i zasadził mu mocne kingeri w samo krocze. Facet zgiął się w pół. Tommy uderzył go w podbródek, przez co facet upadł bez sił na ziemię. Chłopak natomiast raktycznie bez sił podszedł do blondynki.
- Hope, żyjesz? - Zapytał. Było słychać, jak przemęczony jest. Nie mógł jednak dać za wygraną. Musieli walczyć. Jakiś żółty przebiegł obok nich i uderzył piorunem zbliżającego się strażnika. Od taki wyraz wdzięczności. Szala zwycięstwa przechylała się na ich korzyść. Co z tego, skoro Hope była ranna?
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-27, 16:51   
   Multikonta: Silas


Musiała na krótką chwilę stracić przytomność. Kiedy przewróciła się na plecy, krzywiąc się z bólu zobaczyła nad sobą Tommy'ego. Resztki spalonych ciuchów ledwo okrywały jej ciało, krew sączyła się z rany, wsiąkając w piach. Ignorując ból podniosła się i stanęła obok przyjaciela.
-Nic mi nie jest – mruknęła przez zęby. -Musimy... Musimy działać zgodnie z planem – wysapała.
Zachwiała się. Utrata krwi i ból skutecznie utrudniały jej koncentrację. Spróbowała ponownie zapłonąć, ale bez większego skutku. Kolejne próby tylko marnowały jej energię. Spróbowała chociaż podpalić dłoń. Na chwilę pojawił się mały płomień, by po sekundzie zniknąć. Dziewczyna czuła coraz większe znużenie, słaniała się na nogach. Oparła się na Tommy'm. Chwilowo byli bezpieczni, inne dzieci skutecznie oddzieliły ich od bezpośredniego zagrożenia.
-Nie dam rady – wyszeptała. -Musimy jakoś zniszczyć te drzwi, żeby inni mogli uciec. Musisz coś wymyślić...
 
 
Tommy Black
Gesu Christo


21

Niebiański




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-male http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-31, 02:02   
   Multikonta: Atturi, Mike


- Hope... - Chciał coś powiedzieć, ale widząc jej upór zrezygnował. Była PSI, przeżyje to. Tak przynajmniej pocieszał się Tommy. On również krwawił. Krew z nosa leciała mu wolnym strumykiem, zakręcając przy ustach. Zbyt się przemęczał i powinien odpocząć. Nie było na to jednak czasu. Musiał jakoś otworzyć te chędożone drzwi. Otwierały się na szczęścir do zewnątrz, więc Tommy wpadł na pewnien skuteczny, choć samobójczy pomysł. Podszedł do wrót i wyciągnął ręce. Blondynka mogła zauważyć, jak dwa wyższe, z trzech zawiasów się odginają. Chłopak na powrót odwrócił się do Czerwonej. Wyglądał strasznie. Cała krew jakby odpłynęła mu z twarzy i spływała teraz rzeką z jego nosa. Przemęczył się, zdecydowanie. Przeszedł kilka niepewnych kroków w kierunku niej, po czym upadł na ziemię. Starał się przyczłapać przez te ostatnie kilka metrów, ale nie dał już rady. Mógł mieć tylko nadzieję, że wiedziała, co musi zrobić. Wiedziała, że musi przepalić ostatni zawias.
_________________
Zestaw noży

Maska
 
 
Hope Reyes
Jestem Tosterem


21 lat

Hot Red




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png

Wysłany: 2016-12-31, 04:41   
   Multikonta: Silas


Przeraziła się na widok krwi cieknącej z nosa chłopaka. Nie tylko ona była na skraju wyczerpania. Nie pomyślała o tym wcześniej, ale przecież Tommy również wiele się namęczył. Nie umieli jeszcze tak dobrze władać swoimi mocami. Ich słabe organizmy nie potrafiły wytrzymać tak wielkiego obciążenia.
Osłaniając chłopaka, zabrała broń leżącą na ziemi niedaleko niej i zaczęła strzelać do potencjalnych wrogów. Raniona strona jej ciała protestowała, ale dziewczyna starała się ignorować ból. Odwróciła głowę akurat w momencie, kiedy chłopak wrócił do niej. Z nosa ciekła krew, całą koszulkę miał już nią pokrytą. Rzuciła się w jego stronę, widząc jak upada. Nie zdążyła, jej ruchy były zbyt spowolnione.
-Tommy! - krzyknęła.
Upadła obok chłopaka i szybko sprawdziła puls. Na szczęście żył, ale zemdlał.
Nie mylił się, doskonale wiedziała, co teraz miała zrobić. Nie wiedziała tylko czy da radę spalić ten zawias. Zaciągnęła chłopaka pod bramę i jednocześnie trzymając broń w pogotowiu spróbowała podpalić dłoń. Czuła się niemal jak taki Rambo w żeńskiej wersji. Lekko podbudowała sobie tym kłamstwem samoocenę. Po trzeciej próbie udało jej się podpalić cholerną rękę, zanim jednak zabrała się za zawias, przystawiła płonący palec do otwartej rany i przypaliła ją. Zagryzła wargę do krwi, starając się nie krzyczeć. Poszczęściło jej się, że inne, nieliczne dzieciaki ochraniały ich, atakując strażników. Powoli ich liczba malała, ale to nie oznaczało, że byli wolni i bezpieczni. Już nigdy nie będą bezpieczni. Zawsze ktoś będzie czyhać za ich plecami; łowcy, dorośli, strażnicy, inne dzieciaki walczące o przetrwanie.
Przyłożyła dłoń do metalu i wykrzesała ostatnie pokłady energii i ognia jaki w sobie miała.
-No dawaj, dawaj... Stop się... - szeptała, dysząc z wysiłku.
Po chwili która zdawała się trwać wieczność kawałek metalu puścił a wielkie drzwi opadły z wielkim hukiem. Krzyknęła radośnie i po chwili dzieciaki rzuciły się ku wolności. Niestety za wrotami nie było jeszcze wolności. Została im do pokonania ostatnia przeszkoda: Jeyson.
 
 
Kelly McCarthy


19 lat

Niebieska Matka Teresa




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png lowcy-female http://i.imgur.com/RlDynJq.png owd-female http://i.imgur.com/baq9buf.png

Wysłany: 2017-01-23, 16:13   
   Multikonta: Szejn, Mistrz Gry, Kai, Cookie


zamykam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-15-08. Właścicielką kodu wysuwanego elementu z boku jest corazon. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,068 sekundy. Zapytań do SQL: 10