Strona Główna



  • ♣Forum powoli wraca do życia, niedługo zostaną pociągnięte rozgrywki mające na celu zamknięcie niektórych wątków.
    ♣Niedługo powstanie nowa grupa - rząd.
    ♣Niedługo zostanie zmieniony wygląd, do szablonu zostanie dodany nowy skład administracji. Jak na razie z przyjemnych wieści - możemy w nim powitać naszą starą userkę Summer Dawson.
    ♣Zaktualizowany został regulamin rzutów kośćmi.
    ♣Apelujemy o nieco szybsze odpisywanie w tematach - jeżeli ktoś ma podciągnąć fabułę, to jesteście to przede wszystkim wy.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
Atturi
Autor Wiadomość
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2017-01-09, 11:53   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

Valerie nie miała żadnych oporów przed oddaniem mu jakiegoś skrawka kołdry. Jednak gdyby zaczął zabierać połowę, albo więcej niż połowę - poczułby, że Czerwona się nagrzewa i nie jest już tak komfortowo przy niej leżeć.
- Nie... Chyba nie - powiedziała, znowu się rumieniąc. Ale przecież nie wiedziała o co chodzi i co powoduje u niej wstyd. Po prostu położyła się i tak leżeli na łyżeczki przez dłuższą chwilę. Czerwona zaczynała powoli zamykać oczy. W końcu była senna, a ponowne zasypianie raczej problemów jej nie sprawi. Tak więc złapała za dłoń chłopaka, która ją zresztą obejmowała i tak usnęła. A spała bardzo, bardzo cicho. No i oczywiście była cholernie ciepła przez całą noc.
_________________


 
 
Atturi Evans


20

Pomarańcz




syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-09, 16:45   
   Multikonta: Tommy, Mike
[Cytuj]

Przecież i tak współdzielili kołdrę. Leżeli blisko siebie, więc nie było z tym problemów. Z resztą, była ona naprawdę ciepła i jemu to wystarczyło.
- Dobranoc Val - Wyszeptał jeszcze i zaciągnął się zapachem jej włosów. Cóż, pachniały podobnie do jego własnych. Poza tym, pachniały jeszcze lekko dymem i perfumami Samanthy. Oczywiście, pachniały też na ten specyficzny sposób, w który pachnie każdy. Ten sposób, po który definiuje nas. Znał ten zapach... Znał jej zapach tak doskonale... Doskonalej, niż powinien.
Splótł z nią swoje palce i sam zamknął oczy odpływając w objęcia snu.
A sen nie należał do kategorii miłych. Widział ją, Valerie, młodą. Mogła mieć z dziewięć lat. Płakała. On starał się ją pocieszyć, ale nie umiał.
Na szczęście, był to tylko sen, przecież Atturi nie znał Val tak młodej. Poznał ją dopiero w Lidze, już po przyłączeniu się do organizacji. Wiele jeszcze nie wiesz...
Otworzył oczy, ostatecznie wybudzając się ze snu. Valerie wciąż go grzała swim nadnaturalnym ciepłem. Leżał tak przez chwilę, przypatrując jej się, po czym pocałował ją w kark.
- Pobudka Val. Nadszedł dzień. - Odezwał się do niej cicho.
 
 
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2017-01-09, 16:54   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

Dziewczyna szerzej otworzyła oczy, czując jego usta na swoim karku. To nie było normalne uczucie, nigdy wcześniej przecież go nie doświadczyła. Było dziwnie przyjemne, jednak również dziwnie szokujące. Wzięła kilka szybkich oddechów i odsunęła się od chłopaka, a następnie dodała:
- Wystraszyłeś mnie.
Ale cóż, już był dzień. Trzeba było wstać. A wiedziała, że ten dzień będzie jednym z tych przyjemnych. W końcu wyjdzie stąd. Może nawet znajdzie rodzinę. Przecież to było wszystko czego tak naprawdę chciała. Znowu zobaczyć swoją mamę, swój dom... Chociaż cała ta historia i cały ten plan miał więcej luk niż jakikolwiek inny. Przecież pamięta, że jej dom spłonął. Chyba. Tak jej się zdawało. Ale wolała nie wspominać o tym nikomu z tych osób, z którymi podróżuje. Musiała dać temu szanse. Może... Może oni gdzieś tam będą? Nie wiedziała tego.
Wstała z łóżka i zorientowała się, że nie ma żadnych ubrań. Tylko gdzie dała swoje wczorajsze? Tego też nie pamiętała. Bez skrępowania podeszła do szafy chłopaka i wyciągnęła z niej jakąś dużą koszulę albo bluzę i założyła przez głowę. Następnie to samo zrobiła z bokserkami, które też wygrzebała z jego szafki. Widać, że czuła się tutaj jak w domu.
- Muszę swoje rzeczy zabrać. Spotkamy się na placu? - zapytała i podeszła do niego, a następnie usiadła na łóżku.
_________________


 
 
Atturi Evans


20

Pomarańcz




syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-09, 18:24   
   Multikonta: Tommy, Mike
[Cytuj]

- Przepraszam, nie chciałem - Powiedział z poczuciem winy w głosie. Powinien się chyba powstrzymać. Jednak to pewnie była ostatnia okazja, więc mimo żalu, cieszył się, że było mu to dane.
Dalej spodziewał się przecież, że Valerie spokojnie wróci teraz do domu, spotka rodzinę i z nią zostanie. On miał wrócić do Pryzmatu i ułożyć sobie życie. Znów miał zostać sam. W końcu, pewnie nie zostało tu wielu byłych agentów Ligii. Jeżeli będzie miał szczęście, pojedzie do Białego Domu i tam nie będzie miał już czasu by o tym wszystkim myśleć.
Nagle wstała, a jego oczom ukazało się całe jej porcelanowe ciało. Spojrzał na nie, ale wiedząc że to nie na miejscu, po chwili odwrócił wzrok w kierunku okna. Spojrzał na nią z powrotem, kiedy już się ubrała. Cieszyło go, że udało jej się tu zadomowić, mimo że zaraz pewnie opuści to miejsce.
- Tak, spotkajmy się już na placu. Dasz sobie radę - Stwierdził i pogłaskał ją po policzku. Czas, by i on wstał. Przesunął się tak, by usiąść na krawędzi.
- Jak ci się podobało w Pryzmacie? - Zapytał jeszcze.
 
 
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2017-01-09, 18:55   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

- Ale ja się nie gniewam. Po prostu miałam ciarki na plecach! Jakbym się czegoś przestraszyła - wyjaśniła mu, a następnie założyła sobie na głowę kaptur. Spojrzała na niego i uśmiechnęła się lekko, szczerząc ząbki. Rozbawiło ją to, że miała na sobie ten kaptur, sama nie wiedziała czemu. Naciągnęła go na głowę tak, że zasłaniał jej oczy. A raczej oko. Po tym naciągnęła go tylko na jedno oko - to, które było zakryte opatrunkiem. Po tym stwierdziła:
- Patrz, teraz wyglądam normalnie nawet - powiedziała i zaczęła obracać się po pokoju w poszukiwaniu lusterka.
- Okej, no to widzimy się na placu! - powiedziała, nieco ignorując fakt tego, że ten dotykał ją po policzku. Uśmiechnęła się tylko lekko, a następnie słysząc kolejne pytanie, została jeszcze na chwilę. Złapała jego dłoń i zaczęła rozdzielać jego palce, a potem znowu łączyć. Albo wyginać je w różne strony, podczas tej zabawy, dodała:
- Tak, fajnie tutaj jest. A Tobie? - zapytała. Kilkukrotnie ułożyła jego palce tak, że jedynie wskazujący był wyprostowany. Ale raczej nie wiedziała co to znaczy. Widziała to pewnie u Lux.
_________________


 
 
Atturi Evans


20

Pomarańcz




syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-09, 20:20   
   Multikonta: Tommy, Mike
[Cytuj]

- Więc tak to odebrałaś. - Stwierdził i zaczął obserwować jej wygłupy z bluzą. Znów widział jej uroczy uśmiech. Tak właśnie powinna wyglądać, nigdy się nie martwić. Wtedy przypomniał mu się sen. Szybko wyrzucił go z głowy.
- Wolę, kiedy nie ukrywasz braku oka. Nie chcę, byś starała się być kimś, kim nie jesteś. - Uśmiechnął się do niej szczerze. - Nawet, jeśli masz wyglądać nienaturalnie.
Obserwował jej zabawę, lekko zaciekawiony. Nigdy by nie pomyślał, że można sobie tak umilić czas. Parę razy zabolało, ale zwalczył ból. Kiedy natomiast zobaczył, jak co robi z jednym z jego palców, uznał że zbyt dużo czasu spędziła z Lux. Zdecydowanie zbyt dużo.
- Nawet dobrze, nigdy nie narzekałem. Wolałbym jednak nie zostać tu do końca życia. Jakoś nie potrafię myśleć o tym miejscu inaczej, niż o przystanku - Wyznał, choć nie sądził, że Val będzie chciała go zrozumieć.
 
 
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2017-01-09, 20:31   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

- No... Bo tak się czułam - wyjaśniła.
- Ale muszę ukrywać to oko! Nawet pod bandażem. To też sprawia, że coś ukrywam, co nie? A wolałbyś żebym go nie nosiła? Wtedy wyglądam jak jakiś potwór. Wolałabym już nie mieć połowy twarzy niż to - stwierdziła, niezbyt się nad tym zastanawiając. Ale była podekscytowana dzisiejszym dniem. Nie mogła myśleć o niczym innym niż o tym, że właśnie wraca do domu, że będzie normalnie. Będzie miała normalne życie i wierzyła w to z całych sił.
- To zostań ze mną w domu! W moim domu! - stwierdziła i uśmiechnęła się, podeszła do niego nieco bliżej i spojrzała na niego. Przecież to mogło rozwiązać ten cały problem. Zawsze lepiej było zostać z jakąkolwiek rodziną. Valerie zbytnio nie pamiętała właściwie czy Atti opowiadał jej o swojej rodzinie...
Jednak była pewna, że jej jest fajniejsza i że chętnie go przyjmie.
- Mówię serio! Moja rodzina będzie wesoła. Będziesz dla mnie jak starszy brat! - powiedziała ucieszona jak nigdy i przytuliła go, a po chwili dała mu buziaka w usta.
_________________


 
 
Atturi Evans


20

Pomarańcz




syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-09, 21:52   
   Multikonta: Tommy, Mike
[Cytuj]

- Wcale nie wyglądasz jak potwór. Każdy z nas ma rany. Przecież widzisz mój brzuch. - Wskazał dłonią swoje blizny. Rana Val mogła być wyraźna, a nawet szpecić, ale dla niego Czerwona po prostu nie mogła wyglądać jak potwór. Zawsze była sobą, małą kruszynką.
- Chętnie bym z tobą został - Uśmiechnął się do dziewczyny. Wiedział jednak, że to niemożliwe, przynajmniej nie na razie. Dobrze byłoby mieć nową rodzinę. Dobrze byłoby żyć razem z nią
- Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym zostać z tobą i twoją rodziną. Nie spełniłem jednak obowiązku. Nie mogę odejść jeszcze z projektu Pryzmat. - Odwzajemnił uścisk. Nie chciał jej martwić, ale to nie było jeszcze możliwe. Musiał najpierw przysłużyć się krajowi.
- Póki tego nie zrobię, będę cię odwiedzał. Powiedzmy że będę... hmm... jak starszy studiujący brat, co ty na to? -pogłaskał ją lekko po ramieniu. Nie chciał jej dawać zbytnio złudnych nadziei. Nie wiedział nawet, czy to będzie możliwe.
 
 
Valerie Cadle


18

Czerwona




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-female http://i.imgur.com/gTiQdIs.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png liga-female http://i.imgur.com/wei1zSu.png

Wysłany: 2017-01-09, 21:58   
   Multikonta: MG, Willow, Lux
[Cytuj]

- Ale to tylko brzuch! Ja nie mam oka. To zupełnie inna sytuacja - dodała lekko oburzona, ale mimo to nadal wyglądała strasznie uroczo. Wiadomo, chłopak miał sporo blizn - wiele ludzi w Lidze miało blizny. Ale wszyscy mieli dwoje oczu i wszystkie kończyny. No z wyjątkiem Lux.
- Ale jak to nie możesz? - zapytała, wyraźnie zasmucona. Oczywiście, że rozmowa z Judith wypadła jej z głowy. Ale... Dlaczego nie mógł? Skoro tak bardzo chciał, mógł nawet uciec. Val go potrzebowała, lubiła go nawet. Bardzo chciała, żeby został razem z nią.
- Obiecujesz, że mnie odwiedzisz? - zapytała, spoglądając na niego wyraźnie przygnębiona. Chciała by z nią został, chociaż... No wiadomo. Nie mógł. I było to coś, co lekko ją zasmuciło. Ale i tak ten dzień nadal był wyjątkowy i wspaniały. Musiał przecież taki być. Dziewczyna westchnęła i wstała z łóżka, a po tym dodała:
- Spotkamy się na placu, okej? - zapytała i nie czekała jakoś specjalnie na odpowiedź. Po prostu wyszła z pokoju i zeszła po schodach, nieprzyjemnie tupiąc. No tak. Założyła jego buty. Musiała jakoś przecież dotrzeć do swojego pokoju, zabrać kilka rzeczy. Wtedy wiadomo, że już się przebierze. Może nawet potem odda mu jego buty.
Drzwi lekko trzasnęły, a Valerie zniknęła. Atti musiał zebrać się z łóżka i do niej po prostu dołączyć. Nawet, jeśli miało to być trudne.

z/t
_________________


 
 
Atturi Evans


20

Pomarańcz




syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png pryzmat-male http://i.imgur.com/gTiQdIs.png

Wysłany: 2017-01-10, 00:21   
   Multikonta: Tommy, Mike
[Cytuj]

- Nie pozwolono mi jeszcze odejść - Znowu ją zasmucił. Tak bardzo nie lubìł tego robić Val. Mimo to robił to często. Zdecydowanie zbyt często. Również jej potrzebował, nawet bardzo. Nie mógł znieść myśli o rozstaniu.
- Obiejcuję - Już wiedział, że będzie starał się o możluwie jak najdłuższe przepustki. Musiał pracować wydajniej, by je otrzymywać. Dla Val jednak był w stanie to zrobić.
- Oczywiście, zaraz się spotykamy - Powiedział do niej i wstał z łóżka. Tak, na niego też był już czas. Poszedł do łazienki, gdzie odprawił poranną toaletę, po czym wrócił się przebrać. Spakował torbę na trzy dni podróży, po czym wyszedł, orientując się że zniknęła mu jedna para butów. Wzruszył ramionami po czym założył inną i poszedł na plac.

//zt
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,111 sekundy. Zapytań do SQL: 9