Strona Główna



  • ♣Forum powoli wraca do życia, niedługo zostaną pociągnięte rozgrywki mające na celu zamknięcie niektórych wątków.
    ♣Niedługo powstanie nowa grupa - rząd.
    ♣Niedługo zostanie zmieniony wygląd, do szablonu zostanie dodany nowy skład administracji. Jak na razie z przyjemnych wieści - możemy w nim powitać naszą starą userkę Summer Dawson.
    ♣Zaktualizowany został regulamin rzutów kośćmi.
    ♣Apelujemy o nieco szybsze odpisywanie w tematach - jeżeli ktoś ma podciągnąć fabułę, to jesteście to przede wszystkim wy.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
Korytarz
Autor Wiadomość
Kelly McCarthy



19 lat

Niebieska Matka Teresa




syndykat-female http://i.imgur.com/WXYGpT9.png niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png pandemonium-female http://i.imgur.com/6Rdj5zO.png lowcy-female http://i.imgur.com/RlDynJq.png owd-female http://i.imgur.com/baq9buf.png

Wysłany: 2017-01-11, 19:58   Korytarz
   Multikonta: Szejn, Mistrz Gry, Cookie
[Cytuj]


Korytarze o wysokości dwóch metrów, wzmocnione od wewnątrz grubym metalem, o betonowym podłożu ciągną się ponad półtorej kilometra, łącząc wszystkie pokoje i piętra.
 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-01-18, 14:35   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Zostawił brata w laboratorium z Summer i zielonymi, nie musiał więc zanadto martwić się o Leviego. Co oczywiście nie znaczy, że się nie zamartwiał. Powoli przemierzał korytarz, nie zastanawiając się gdzie idzie. Miał obowiązki, ale w tym momencie musiał przemyśleć, czy pozwolić na kontynuowanie badań nad tym środkiem. Widział jak jego brat zareagował, wiedział, że niebieski już szykował się na przyjęcie kolejnej dawki.
Prawie nie zauważył nadchodzącej Cookie. Stanął naprzeciwko dziewczyny i uśmiechnął się jak to miał w zwyczaju. Nie ważne w jakim był humorze, uśmiech musiał być.
-Czyżbyś mnie szukała, Brownie? - zażartował.
Stalowowłosa zapewne szukała jego brata, ale Silas potrzebował teraz małej pogawędki. Chociażby o niczym.
 
 
Cookie Pink



18

Zielona




niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-01-18, 14:48   
   Multikonta: Kelly, Szejn, MG
[Cytuj]

Ona już miała kluczyki w dłoni, już właśnie szła do garażu, ale oprócz kluczyków i snajperki przewieszonej przez ramię brakowało jej jeszcze czegoś. Mianowicie - kierowcy. Wyrósł jej jak z nieba, czy jak to szło. Rozciągnęła wargi w szerokim uśmiechu, ukazując szereg białych zębów z trochę przydługimi kłami.
- Silas, amore mio! - rozłożyła oba ramiona jakby chciała go przytulić, ale nic takiego nie miało miejsca. Zamiast tego klepnęła go z impetem w czoło z żałosnym plasknięciem. Ludzie przybijają sobie piątki na powitania, Cooks wolała przybijać czółka.
- Jedziemy. - bez ceregieli chwyciła go pod ramię i zaciągnęła w sobie tylko znaną stronę. - Ubierz się, bo nam zmarzniesz. - zdjęła przerzucony przez szyję puchaty, różowy szalik i owinęła nim szyję Silasa, zaciskając odrobinę... No dobra, bardzo ale to kurewsko bardzo za mocno. Chłopak przez chwilę nie mógł złapać powietrza, a ona wciąż ciągnęła go szybkim krokiem przez korytarz.
 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-01-18, 15:07   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Był przygotowany na piątkę w czoło, co nie zmieniało faktu, że tego nie lubił. Ale to była Cookie, albo ją lubisz albo... Nie dało jej się nie lubić, bywała irytująca, ale w uroczy i dziecinny sposób. W pewnym sensie przypominała Silasa.
Chłopak nie zadawał zbędnych pytań. Gdziekolwiek mieli jechać, cokolwiek mieli robić, jeśli oznaczało to wyjście na powierzchnię on był całkowicie na tak. Przyduszany różowym, puchatym szalikiem podążał za cukierkową dziewczyną. Wsiedli do windy, a żółty wreszcie poluźnił różową linę śmierci, ale nie zdjął jej, przerzucił tylko jeden koniec za ramię. Pasował niemal idealnie do jego czarnych spodni i czarnego podkoszulka. Wysiedli na stacji, z której drabiną dostali się do chatki na powierzchni.

/ztx2
 
 
Ilaria Santoro



19 lat

Zółty




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-27, 20:37   
   Multikonta: Chiara
[Cytuj]

W pokoju zeszło jej nieco dłużej niż się spodziewała, ale z udanym skutkiem. Wyposażona teraz w rękawice do łokciu, szła po budynku bazy i czujnie wypatrywała jakiegokolwiek futrzanego lecącego gdzieś obiektu poszukiwań. Właściwie to obiektów, jak na nieszczęście. W końcu kątem oka zauważyła jakiś ruch i w jego kierunku powoli podeszła, ostrożnie, coby głośnymi odgłosami butów go nie spłoszyć. Miała prosty cel, złapać. A czy to kota zaboli, teraz już się specjalnie o to nie martwiła. Nawet obiecała sobie prywatne śledztwo na temat: kto stoi za masową dezercją futrzastych. Wyjrzała powoli za ścianę. Idealnie, odwrócony do niej tyłem. Choć wiedziała, że ją może usłyszeć, wiedziała, że w kwestii wzroku ma jednak jakąś przewagę. W takich chwilach naprawdę żałowała, że nie jest niebieska. Wystarczyłoby jedno spojrzenie! i kot złapany! Czemu to nie takiemu PSI nie dano takiego zadania? Pozostało jej jedynie zgadywać.
To była ta chwila, ten moment. Lekko się zgięła na nogach, po czym skoczyła do przodu i złapała kota. Niestety nie był to ten sam, ale i na tamtego przyjdzie kolej!
- Ha, mam Cię! Tym razem mi żaden nie ucieknie - powiedziała z dumą i podniosła się na nogi.
_________________
Ilaria Elena Santoro
L'Italiana

 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-27, 20:55   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Mistrz Gry


Tym razem jej się poszczęściło. Natrafiła akurat na Oreo, najmilszego kotka z całej gromady. Właściwie gdyby nie fakt, że dziewczyna przeraziła biało-czarnego kociaka to ten pewnie sam podszedłby do dziewczyny, mrucząc i łasząc się. Teraz jego małe serduszko uderzało szaleńczo, a wielkie z zaskoczenia oczy wpatrywały się we Włoszkę, jakby ta była jakimś potworem zabierającym mleczko. Po chwili jednak kociak uspokoił się i wtulił w rękawice na rękach dziewczyny. Mogła spokojnie położyć sobie go na ramieniu, nigdzie nie ucieknie. Już polubił nową znajomą, szybko się nią nie znudzi.
Dziewczyna musiała teraz poszukać reszty zaginionych pociech dowódcy. Mogła zauważyć małe cętkowane kocię, wybiegające z jakiejś sali i zmierzające prosto na Italianę.
 
 
Ilaria Santoro



19 lat

Zółty




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-30, 21:17   
   Multikonta: Chiara
[Cytuj]

Ta przewróciła oczami, kiedy widziała zachowanie kota. Myślał, że tak łatwo wybaczy temu gatunkowi do solidne podrapanie ręki?! Niech się lepiej cieszą, ze Ilaria nie ma uczulenia! Wtedy dopiero by się skubańce doigrały! Zmarszczyła jednak brwi kiedy ten się w nią wtulił. Dobra, ten jeden, ale naprawdę jedyny raz przegrała tą batalię z futrzakami. Z następnej wyjdzie zwycięsko niczym Aleksander lub Napoleon! Stanęła tak więc na nogi i udała się w stronę drzwi, aż nagle nadleciało coś cętkowanego. Kolejny. Westchnęła cicho i przykucnęła, widząc, że nie będzie musiała wdawać się w pościg. Gotowa złapać kociaka kiedy trzeba. No i to oczywiście nie tak, że nie zwracała uwagi na Oreo. Ach ta podzielność uwagi!
_________________
Ilaria Elena Santoro
L'Italiana

 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-04-02, 12:53   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Mistrz Gry


Dziewczynie będzie potrzebna klatka na biegające wszędzie kotki. No chyba, że wolała latać z każdym do pokoju dowódcy. Z dwoma kotami jeszcze mogła sobie poradzić, szczególnie, że były to jedne ze spokojniejszych. Ale kiedy przyjdzie jej pilnować trzech lub czterech, no cóż, nie będzie to na pewno łatwe.
Mały kotek podszedł do dziewczyny z radośnie uniesionym ogonem. Zaczął przymilać się do jej dłoni i głośno mruczeć. I Ilaria miałaby już dwie zdobycze, gdyby nie otwierające się w tej chwili drzwi na korytarzu, przez które przeszedł jakiś dzieciak, płosząc kota. Ten fukając i strosząc futerko odbiegł w głąb korytarza.
Dziewczyna mogła za nim pobiec, ryzykując, że wystraszy tym Oreo, który zechce wtedy uciec.
 
 
Ilaria Santoro



19 lat

Zółty




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-04-04, 07:40   
   Multikonta: Chiara
[Cytuj]

Uśmiechnęła się zwycięsko, widząc że kot sam leci w jej łapki i już z łatwością uda się mieć jej drugiego. Już planowała go pochwycić i udać się z nim do pokoju Leviego, dopóki ten nagle nie uciekł. No i nie trzeba też było chyba tłumaczyć jego zachowania. Od razu uśmiech ustąpił miejsca wyraźnej irytacji. Dziecko! Przecież Ilaria nie znosiła dzieci, więc było jeszcze gorzej. Ochrzaniła je dość ostro, ale młodociany miał to szczęście, że zrobiła to po włosku. Może to była litość z jej strony? Kto wie. Tak czy owak, chyba nawet ono wolałoby nie znać tłumaczenia jej słów. Nie mogła ryzykować, że i Oreo się wystraszy, dlatego uznała, że nie ma innego wyjścia jak najpierw pójść do pokoju, a potem coś skołować do łapanki. Jakąś klatkę lub coś podobnego, bo wątpiła, że latając będzie jej łatwiej. No i wciąż miała tą pokusę, by po prostu je razić jak paralizatorem, ale było to zbyt ryzykowne. Posłała ostatnie, poirytowane spojrzenie i mocno trzymając Oreo, udała się do pokoju dowódcy.
/zt
_________________
Ilaria Elena Santoro
L'Italiana

 
 
Ilaria Santoro



19 lat

Zółty




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-04-10, 19:59   
   Multikonta: Chiara
[Cytuj]

Ilaria wróciła, tym razem podbudowana i napędzana postępem, jaki już osiągnęła. Oreo w pokoju Leviego, klatka w jednej ręce i szła powoli korytarzem, rozglądając się dookoła uważnie. Liczyła, że szybko znajdzie wszelkie futrzate, jakie potrzebowała znaleźć. Wciąż pamiętała ile mniej więcej ich było. Położyła po cichu, starając się nie zrobić ani stuknięcia, klatkę na ziemi i skradając się, szła dalej. Wyczulona wzrokowo, słuchowo, gotowa w każdej chwili się rzucić na kota i go pochwycić. Jeśli kiedykolwiek by miała szansę wrócić do nromalnego życia, to jak nic domagałaby się, by móc pracować jako hycel. Bo jakżeby inaczej przy takiej praktyce?
- Taś taś... Kurwa, kici kici... - szeptała cicho, rozglądając się dalej. Niczym po prostu bestia w dżungli, poszukująca ofiary. Bez środków usypiających nie podchodź!
_________________
Ilaria Elena Santoro
L'Italiana

 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-04-19, 20:48   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Mistrz Gry


Nie wszystkie koty Leviego były milusie i posłuszne. Wróć... Właściwie to prawie wszystkie jego koty były wredne i wręcz groźne dla osoby, która nie zdobyła ich przychylności. W końcu pełniły rolę ochroniarzy pokoju dowódcy. Doskonały system ochrony skutecznie odstraszał niemile widzianych gości oraz łaszeniem się witał tych zaufanych. Tylko nieliczne z nich ufały każdemu bezgranicznie i radośnie podbiegały do każdej napotkanej osoby, mając nadzieję na pieszczoty i łakocie. Reszta? Cóż reszta to krwiożercze bestie, łaknące twej głowy na talerzu w sosie wołowym.
I tym razem biedna dziewczyna trafiła na jedną z takich bestii. I to nie byle jakiej. Ogromny serwal, czarny jak noc kot o wysokości prawie siedemdziesięciu centymetrów i długi na niemal dwa metry -
oczywiście z ogonem - zmierzał prosto na Italianę. I tak, to był kot udomowiony, choć z wyglądu mógł przypominać małą panterę. Kuro, bo tak się nazywał kotecek był ulubieńcem Leviego. Gdyby cokolwiek się z nim stało, dowódca zapewne nie pozostałby spokojny.
Pozornie spokojnym krokiem zbliżał się do dziewczyny, nie spuszczając z niej wzroku przyjmował pozę, która niesłychanie przypominała przyczajenie się do ataku na wybraną ofiarę. Tą ofiarą miała być Ila, której jako obrona mogły nie wystarczyć długie rękawice i mała klatka.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,062 sekundy. Zapytań do SQL: 9