Strona Główna



  • Forum zostanie zamknięte w przeciągu kilku dni. Jeśli ktoś chciałby zatrzymać swoją kartę, to ma na to jeszcze trochę czasu. W tym miejscu chciałybyśmy podziękować wszystkim graczom za czas, jaki spędzili na forum tworząc je z nami.
    Dziękujemy - Administracja Caledonii.
    Obecnie na forum mamy luty, 2023 rok, -5 stopni celsjusza, lekkie opady śniegu.

  • Pryzmat: Nadszedł czas kolejnych zmian. Zniesienie obozów to był zaledwie początek. Prezydent Donovan po miesiącu od zwycięstwa w wyborach, podjęła kolejny spory krok w kierunku uwolnieniu uciśnionych psioników. - Zdecydowałam, że zamykam projekt pryzmat. Psionicy, chociaż mają przewagę z mocami, to jednak dalej dzieci. Nie powinniśmy was wykorzystywać jako ochronę. Dlatego też wysyłam was na osiedle. Będziecie mieli tam zapewnione wszystko, co będzie potrzebne i będziecie mogli tam żyć bez strachu o jutro. - poinformowała ich dalej spokojnym tonem nie przerywając swojego wywodu, nawet jeśli usłyszała okrzyki protestu. Nie zamierzała się ugiąć. Już dosyć krzywdy wyrządzili tym dzieciakom. Starczy tego dobrego, pora im dać trochę wolności i chociaż namiastkę życia, które zostało im brutalnie wyrwane przez epidemię. W związku z powyższym członkowie biorący udział w projekcie, znanym pod nazwą Pryzmat zostali oddelegowani ze służby na zasłużony odpoczynek. Od teraz zamieszkają oni w niewielkim miasteczku położonym niedaleko Denver.


Poprzedni temat «» Następny temat
Sala treningowa & siłownia
Autor Wiadomość
Levi Yuriev



19

niebieski




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png syndykat-male http://i.imgur.com/WXYGpT9.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-01-11, 21:23   Sala treningowa & siłownia
   Multikonta: Joyce, Joy
[Cytuj]


Duża hala mieszcząca się na drugim poziomie niedaleko Baru, znajdują się w niej różne sprzęty do ćwiczeń; hantle, bieżnie, rowerki, ławki, atlase. Na środku sali umiejscowiona została mata oraz ring. Mieszkańcy bazy mogą w tym miejscu trenować, staczać walki lub uprawiać jogę. Obok siłowni znajdują się dwie szatnie z łazienkami, damska i męska.
 
 
Matthew Ainsworth



19 lat

Pretty green.




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-03, 22:11   
   Multikonta: -
[Cytuj]

Zielony... wielu mówiło, że kolor najspokojniejszy, znacznie bezpieczniejszy niż inne, ale czy na pewno mieli rację? Ci, którzy nie doceniali Zielonych chyba nie do końca zdawali sobie sprawę z tego na jak wiele ich stać. Ich umiejętności przecież, w dobrym ręku, mogły zostać wykorzystane jako śmiercionośna broń. Ponadto należało pamiętać, że poza nadprzyrodzonymi zdolnościami, liczyła się także siła charakteru, determinacja i zdolność strategicznego myślenia. Z takiego założenia wychodził zresztą i sam Ainsworth. Jako dzieciak marzył, co prawda, aby przynależeć do grupy Czerwonych, ale kiedy okazało się, że zamiast zdolności rozpalania ognia, po prostu ma doskonałą pamięć umysłową i mięśniową, pogodził się z losem. Ba, nie tylko pogodził się, ale i zaczął ćwiczyć pełną parą, by udowodnić innym, że coś potężnego, co dostało się za darmo może przegrać z czymś wytrenowanym przez lata. Chłopak nauczył się wielu chwytów, rozlicznych sztuk walki, ale cały czas było mu mało. Myślał jak poprawić wydolność swojego organizmu, żeby dłużej móc korzystać ze swojego potencjału 200%. Często pojawiał się także na strzelnicy, by jeszcze bardziej wzmocnić swe zdolności strzeleckie. W końcu precyzja, jak i możność zdjęcia ograniczeń z własnego ciała były dla niego podstawową bronią w walce z przeciwnikami.
Tego dnia Ainsworth postanowił jednak spróbować czegoś nowego. Przytargał ze sobą mocno już podziurawioną i zdezelowaną tarczę, którą powiesił na ścianie sali treningowej. Mimo dość zmarnowanego wyglądu tarcza nadal nadawała się do ćwiczeń, a nie oszukujmy się, w tych kwestiach Matthew potrafił przedłożyć użyteczność ponad doznania estetyczne. Chłopak rozłożył też zwinięty skrzętnie tobołek, co sprawiło, że po jego materiale rozsypały się różnej wielkości i różnego rodzaju noże myśliwskie. Dokładnie tak - noże myśliwskie. Zwykle Zielony zdawał się na swoją Berettę albo Walthera, ale wiedział, że nie zawsze broń palna stanowi odpowiedni środek do realizacji celu. Poza tym musiał mieć także jakąś alternatywę w razie, gdyby wyczerpał mu się również zapasowy magazynek. To dlatego chłopak wziął głęboki oddech i złapał za pierwszy z noży, starając się wcelować w sam środek tarczy. Na razie starał się nie opierać na swoich "kolorowych zdolnościach" - stwierdził, że lepiej będzie, jeśli nauczy się robić coś doskonale nawet bez dodatkowych wspomagaczy. To pomoże mu bowiem w pełni wykorzystać później potencjał owych zdolności, ulepszyć jeszcze bardziej coś, co i tak stało już na wysokim poziomie. Matts co jakiś czas schylał się po kolejny nóż, wyciągał broń wbitą w tarczę, i powtarzał ten manewr do upadłego.
 
 
Jasmine Hall



19

Niebieski




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-05, 01:07   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Każdy dzień był niekończącym się treningiem. Kto jak kto, ale Jasmine najlepiej rozumiała sens tych słów. Utarty aż do znudzenia porządek doby pozwalał jej dostrzegać postępy intensywnej pracy. Nie było mowy o odpoczynku, lenistwie czy nawet chorowaniu. Stawiała sobie poprzeczkę coraz wyżej i robiła wszystko, aby dotrzeć do niej przed złożeniem głowy na poduszkę. Chociaż pod względem fizycznym w wielu rzeczach jeszcze nie była najlepsza, na pewno można było ją okrzyknąć mistrzynią skupienia. Godzinami potrafiła medytować w taki sposób, że tuzin rzeczy płynęło wokół jej osoby w harmonicznym tańcu. Jak inaczej szkolić zdolności lewitacji czy telekinezy, jak nie poprzez ciągły trening umysłu? Ostatnio Jasmine chorobliwie pragnęła pojąć umiejętność zatrzymywania rozpędzonych przedmiotów lub wprawianiu ich w mimowolny ruch.
Po kolejnym dość intensywnym treningu w swoim pokoju, kiedy to nawet stół wirował pod sufitem, dziewczyna postanowiła się udać na siłownie. Siła może nie była jej atutem, ale kondycja i wytrzymałość owszem. Nie mogła pozwolić sobie na dzień przerwy, bo nigdy nie było wiadomo, kiedy będzie zmuszona do długotrwałej ucieczki.
Weszła na salę treningową akurat w chwili, kiedy Matthew rzucał do wysłużonej już tarczy nożem. Trafił w sam środek. Jasmine chwilę przyglądała się jego wyczynom w milczeniu. Kiedy Matt sięgnął po kolejny nóż, dziewczyna wykorzystała moment, aby wyrwać mu go z ręki swoimi zdolnościami. Kącik ust uniósł się, kiedy nieco zmieszany Zielony spoglądał na unoszący się nad nim nóż. Co podkusiło Jasmine do takiego wybryku? Nie słynęła z towarzyskości i porywającego wszystkich poczucia humoru. Otóż na skutek... zazdrości? Niespełnionych ambicji? Jasmine widziała w Matthewie rywala, który był o rangę wyżej od niej. Chciała mu dorównać, a następnie przewyższyć. Nie lubiła słuchać rozkazów, a już zwłaszcza od kogoś równego wiekiem. Porzuciła jednak swoją rozrywkę, pozwalając nożu spaść z brzdękiem, a sama bez słowa udała się w kierunku części, gdzie znajdował się sprzęt do ćwiczeń.
 
 
Matthew Ainsworth



19 lat

Pretty green.




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-06, 15:40   
   Multikonta: -
[Cytuj]

Szło mu o wiele lepiej niż myślał na początku. Ba, trafił nawet kilkoma nożami w sam środek tarczy! Z kolei dzięki swej doskonałej pamięci zapamiętał ten ruch i kolejne próby nie przynosiły mu już żadnych problemów. Chłopak zwiększył dystans dzielący go od tarczy, a także kąt rzutu, po czym powrócił do treningu. Musiał przyznać, że chociaż na co dzień przywiązany był do broni palnej, to rzucanie nożami sprawiało mu wiele radości. Pomyślał nawet, że jak poprawi precyzję i siłę swoich rzutów, to wypróbuje swoje możliwości w praktyce, polując na leśną zwierzynę. Tak... tylko do tego brakowało mu jeszcze trochę celności i refleksu, dlatego Matts jeszcze bardziej przyłożył się do ćwiczeń przy tej wysłużonej tarczy. Mimo że był skoncentrowany na treningu, usłyszał, że do sali wszedł ktoś jeszcze. Nie odwrócił się jednak pochłonięty rzucaniem nożami do celu. A powinien, bo kiedy rzucał kolejnym nożem, nagle zauważył, że jego broń... zniknęła? Oczywiście takich cudów nie było. Ainsworth rozejrzał się i zobaczył, że jego nóż lewituje w powietrzu. Dostrzegł także znajomą postać Jasmine.
- Niebiescy... - Westchnął ciężko, ale zaraz po tym uśmiechnął się szeroko. Nie lubił, kiedy ktoś przerywał jego pracę, ale tym razem siedział w tej sali treningowej już wystarczająco długo, żeby zrobić sobie małą przerwę. Szczególnie, kiedy osobą, która mu przerwała była tak piękna dziewczyna. Tak, tak, Matts często wodził za panną Hall wzrokiem, mimo że dziewczyna zdawała się prawie dla wszystkich oschła i oziębła. Jej uroda przysłaniała to negatywne podejście do ludzi. Poza tym Ainsworth wierzył, że gdzieś pod jej twardą skorupą można znaleźć tę cieplejszą i milszą stronę.
Skrzywił się, słysząc brzdęk noża, który wreszcie upadł na podłogę. Ta dziewczyna naprawdę lubiła zwracać na siebie uwagę... Matts podążył jednak za nią do drugiej części sali, zostawiając noże na ziemi, tuż pod wiszącą na ścianie tarczą. Skorzystał z jednej z bieżni, na razie ustawiając sobie przeciętne tempo biegu.
- Jaki plan treningu na dzisiaj? Może pomogę? - Zagadnął Jasmine dopiero po chwili. Uśmiech nie schodził z jego twarzy, i najpewniej było to zagranie celowe. Zabić tę oschłą panienkę uprzejmością - brzmiało jak dobra taktyka, czyż nie?
 
 
Jasmine Hall



19

Niebieski




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-12, 14:41   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Samotniczy tryb życia był Jasmine bardzo na rękę. Nie musiała do nikogo się dostosowywać, narzucając innym swoje zasady ewentualnej "współpracy". Nigdy na nikogo nie czekała, bo to oni czekali na nią. Zostawiała wszystko za sobą, nie bawiąc się w sentymenty. Jej celem było przeskakiwanie własnych ograniczeń, dążąc do perfekcji. Czy miała serce? Na pewno pod tą grubą skórą i kamienną skorupą był ten ckliwy i delikatny organ, ale po latach wyrzutów i otwartej wrogości z ciotką Jas zdążyła zapomnieć, jak się nim posługiwać. Wolała unikać sytuacji, w których to ktoś wykorzysta jej słabości. Najlepszą metodą było zamknięcie się na wszystkich i wszystko. Ułatwiało to wiele sytuacji, na przykład bezprecedensowe przerwanie treningu jednego z Zielonych. Nie byle kogo, a Mattha, który śmiał być ponad nią w hierarchii Systemy. Niby mógł wydawać jej rozkazy oraz karać za niesubordynację, ale panna Hall miała to w głębokim poważaniu. Chłopak wodził za nią uśmiechem, gdy tylko się zjawiła, więc szansa, że będzie chciał jej wlepić naganę była znikoma.
Dziewczyna bez słowa udała się do części z siłownią, aby zacząć od małej przebieżki. Pech chciał, że Matt zajął bieżnię obok niej. Jas wywróciła oczami i nie odzywała się, narzucając sobie dość szybkie tempo biegu. Już po pięciu minutach na jej policzki wkradł się zdradliwy róż, ale sama Jasmine biegła nadal.
Pieprzony Zielony.
-Plan? Nie zabić Cię po drodze źle przymocowanym ciężarem do hantla. -odparła bez jednego spojrzenia na facjatę Matta. Marne były szanse, że się odczepi. Dobrze, że za chwilę miała zamiar zmienić urządzenie.
 
 
Matthew Ainsworth



19 lat

Pretty green.




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-12, 21:37   
   Multikonta: -
[Cytuj]

Domyślał się, że spotka się z jakimś niewybrednym komentarzem z ust panny Hall. Dziewczyna co do zasady nie dopuszczała do siebie nikogo, ale na niego wydawała się wyjątkowo cięta. Nie sądził jednak, by naprawdę, w głębi serca, za nim nie przepadała. Twierdził, że bardziej się z nim droczy, niż rzeczywiście go nienawidzi. Czy miał rację? Nie wiadomo. Ale jak to się mówi, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
- Nie tak łatwo mnie zabić. - Odpowiedział jej wyraźnie rozbawiony. Ba, po chwili w ogóle wybuchnął śmiechem. Jeżeli Niebieska chciała go zbić z pantałyku, trzeba powiedzieć, że zupełnie jej się to nie udało. Matthew był niezwykle oporny na te jej oschłe, złośliwe docinki i nie poddawał się tak łatwo.
- Mówisz o tym? - Dodał po chwili wskazując jeden z najbardziej wagowych ciężarów. Zeskoczył z bieżni i podniósł go niemalże bez wysiłku, jakby ważył przynajmniej o połowę mniej niż w rzeczywistości. Prawda była taka, że Ainsworth, jako Zielony, potrafiło czasowo zdjąć ograniczenia z własnego ciała. Zyskiwał siłę, szybkość, zwinność... Mimo wszystko starał się nie przesadzać ze zdolnością 200%, ponieważ zbyt długie korzystanie z jej dobrodziejstw wiązało się z późniejszym wyczerpaniem organizmu, a także uciążliwymi bólami mięśni i stawów.
Cóż... Matts doskonale zdawał sobie jednak sprawę z tego, że swoją siłą nie zdoła zaimponować Jasmine, która przecież i tak była "wiecznie na nie". Dlatego chłopak postanowił podejść ją w kompletnie inny sposób. Nieczysty - grając na jej ambicjach, a tych niewątpliwie nie dało się dziewczynie odmówić.
- Ale możesz spróbować... - Mruknął niby zamyślony, rozglądając się po sali treningowej. Podrzucił parę razy nożem myśliwskim i westchnął ciężko.
- Chyba że już teraz wiesz, że nie uda Ci się mnie trafić. - Tym razem jego ton był o wiele bardziej energiczny i śmiały, a chłopak wycelował koniuszkiem ostrej broni w pannę Hall. Uśmiech nie schodził mu z twarzy, jakby już teraz był pewien tego, że uzyska oczekiwany rezultat.
- Podejmujesz wyzwanie? Możesz korzystać z tych swoich wszystkich magicznych sztuczek. - Rzucił jeszcze, wzruszając ramionami. Miał świadomość tego, że jego koleżanka z Systemy dysponuje niesamowitymi zdolnościami umysłowymi. Telekineza, lewitacja, czy innego rodzaju pierdoły stanowiły naprawdę potężną broń. Zatem to nie tak, że nie doceniał Jasmine, o nie. Po prostu wierzył, że jego szybkość i skuteczne uniki pozwolą przeciwstawić się jej atakom.
 
 
Jasmine Hall



19

Niebieski




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-21, 23:42   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Obecność ludzi była dla Jasmine niesamowicie drażniąca, całą sympatię do żywych istot przelała na zwierzęta. Zwłaszcza na Pirata. Nie była to zbyt górnolotna nazwa dla kota, ale brak oka sam podsunął takie imię. Jasmine postarała się nawet o ciemną opaskę na brakującą gałkę. Cały ten jad, oschłość i bijący na odległość chłód znikał w obecności rudego kocura. Potrafiła z nim leżeć godzinami, wsłuchując się w miarowy oddech i ciche turkotanie, dobiegające z gardła pupila. Wierzyła, że tylko zwierzęta potrafią być prawdziwie wdzięczne i szczere w swoich zachowaniach.
Ludzie byli zbyt cwani, zbyt parszywi i dwulicowi. Nie można było im ufać.
-To tłumaczy, dlaczego jeszcze żyjesz. Nie wysilam się przed obiadem. -odparła dość spokojnie, ale zarazem mocno ironicznie. Może i była niemiła, ale nie żywiła chęci mordu na każdej spotkanej osobie. Nie wypłaciła by się ekipie sprzątającej za cały ten syf. Poza tym, od czasu pewnego incydentu z ciotką, czuła pewną obawę przed odebraniem komuś życia. Chciała, aby to była jedynie ostateczność.
Kontynuowała bieg na bieżni, chcąc przejść do interwałów. Mało kto wiedział, że taki typ ćwiczeń był najbardziej wyczerpujący dla organizmu. Rozpoczęła od spokojnego truchtu, aby już za chwilę przejść do sprintu. Ponownie obniżyła tempo do truchtu i powtórzyła cały cykl. Czuła przyspieszone tętno i obijające się o żebra serce, ale nie dała po sobie poznać, że czuła zmęczenie. Najważniejsza była odporność psychiczna na niedogodności, można było w ten sposób oszukać ciało.
Podniosła głowę, kiedy akurat Zielony zaczął chwalić się swoimi zdolnościami. Jasmine zagryzła wargi po cichu, zazdroszczą chłopakowi tej umiejętności. Ona musiała o to walczyć na siłowni, ale za to miała coś, czego Matt nigdy się nie nauczy. Siła umysłu.
Zeszłą z bieżni, czując przyjemny ucisk w mięśniach.
-Szkoda mi na Ciebie tracić czasu. Zachowujesz się jak skaczący szczeniak, który pragnie zwrócić na siebie uwagę właściciela. -burknęła, kiedy chłopak już dość denerwująco zaczął naruszać jej ambicję. Miała tak po prostu podejść i rąbnąć mu w ten pusty łeb? Słownie mogła po nim jeździć, ale fizyczny atak na kogoś wyższego stopniem to nie był do końca dobry pomysł. Mogło się to prędzej czy później obrócić przeciwko niej.
Dojrzała koniuszek noża skierowanego w nią. Obdarzyła Matta zimnym spojrzeniem jasnych oczu. To było ewidentne zaproszenie do walki. Miała by nie skorzystać? Podeszła do Mattha i szybkim ruchem wybiła mu nóż, który poszybował do góry. Złapała go za rękojeść, nie posługując się ani trochę swoją umiejętnością.
-Nie przepadam za znęcaniem się nad słabszymi, ale Ty się najwyraźniej prosisz. -odparła, tym samym przyjmując wyzwanie.
 
 
Cookie Pink



18

Zielona




niezrzesz-female http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-24, 12:50   
   Multikonta: Kelly, Szejn, MG
[Cytuj]

Mistrz Gry

Do pomieszczenia weszła młoda dziewczyna, miała na oko szesnaście lat. Włosy związane w ciasny koczek i fartuszek wskazywały na to, że jest tylko Owcą. Zazwyczaj zajmowała się sprzątaniem i była pocztą. OT roznosiła wieści, przekazywała wiadomości, te złe i dobre. Na jej twarzy widniał szeroki uśmiech, który odsłaniał aparat na zębach.
- Panienka Cookie kazała przekazać, że macie za dwa dni wyjazd na misje. Kazała się też przygotować, bo wyruszacie z inną grupą. - dziewczyna zdawała się w ogóle nie widzieć sytuacji jaka miała miejsce i dziwnej atmosfery. Przystanęła przy drzwiach, czekając na jakieś pytania, albo na pozwolenie czy może już opuścić pomieszczenie. Byli od niej wyżej rangą, więc logicznym dla niej było, że nie mogła wyjść bez słowa. I tak złamała rozkazy i wparowała tutaj jak do siebie.
_________________

Pink Fluffy Queen!

G - gromadzisz go w sobie i spijasz


N – niszczy, pali mosty, zabija


I - instynktownie budzi fobie


E - elementarne w walce z wrogiem


W - lecz wróg jest w tobie i nim płoniesz


 
 
Matthew Ainsworth



19 lat

Pretty green.




systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-28, 17:09   
   Multikonta: -
[Cytuj]

Zachowywał się jak skaczący szczeniak, który próbuje zwrócić na siebie uwagę? Poważnie? Jasmine nie było stać na jakieś lepsze teksty? W każdym razie Matthew uśmiechnął się tylko szeroko, znów zupełnie niewzruszony obelgą.
- To znaczy, że chciałabyś mnie trzymać na smyczy? - Rzucił jeszcze żartem, wyobrażając sobie tę sytuację. Nie miał nic do samych smyczy, ale chyba niekoniecznie w tym kontekście, wywołanym przez jego towarzyszkę. Tak czy siak... udało mu się dopiąć swego. Panna Hall łyknęła haczyk i postanowiła podjąć jego wyzwanie.
- Może i się proszę, ale zobaczymy, kto będzie lepszy. - Dodał za chwilę, żeby podsycić tę krwiożerczą atmosferę. Niestety jednak ktoś przeszkodził w ich planach - do siłowni wparowała bowiem młoda dziewczyna, która przekazała im wiadomość od samej Cookie.
- Eh... chyba musimy przełożyć to wyzwanie na później. - Ainsworth mruknął niepocieszony do Jasmine, po czym podszedł do nowo przybyłej członkini Systemy. Misja za dwa dni? Właściwie, dawno nie działo się nic ciekawego, więc może i dobrze? Matts nie do końca był jednak pewien, czy Cookie dobrze robi, wysyłając go na misję z panną Hall. Ścierali się, ale póki co chłopak odnosił wrażenie, że nie potrafi dotrzeć do Jasmine, a co za tym idzie, nie do końca ufał ich zdolności współpracy.
- Za dwa dni? W porządku. Czy Cookie mówiła, gdzie mamy się zjawić? - Zapytał jeszcze dziewczyny, która aktualnie pełniła rolę posłańca. Ciekawy był także, jakie będzie ich zadanie, ale domyślał się, że ta młoda dusza, której zadaniem było jedynie przekazanie im wiadomości, raczej nie orientuje się zbytnio w temacie.
 
 
Jasmine Hall



19

Niebieski




systema-female http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-28, 22:09   
   Multikonta: brak
[Cytuj]

Prychnęła cicho na komentarz o smyczy. To było równie durne jak i twórca, więc nie powinna była być zdziwiona.
-Dla Ciebie to i kaftan bezpieczeństwa to by było za mało. -mruknęła, starając się trzymać na wodzy swoje rozdrażnienie sytuacją.
Chyba Los okazał się być nader łaskawy dla panicza Ainswortha, bo gdy tylko zimna stal dotknęła dłoni Jasmine, do sali wparowała nie zwracająca na siebie większej uwagi istotka. Hall podniosła brew, okazując tym samym swoje zniecierpliwienie przedłużającym się milczeniem. Nie była tą, która zadawała stertę pytań. Tak się składało, że Podniecony-Szczeniak-Ainsworth wyręczył ją w tym. Pozostało czekać na pytania, które pozostawały warte zadania. Wsłuchała się w polecenia przekazane nader wesołym głosikiem, za który należało się dobre lanie. Jak można było tak ociekać niepohamowaną beztroską i słodyczą w "rozmowie" z wyższymi rangą? Nawet Jasmine była wyżej od tej Owcy. Pewno wielu by poirytowało takie podejście, bo każdy zaczynał od tego poziomu, ale dla niebieskookiej to była już zamierzchła przeszłość. Teraz była kimś innym.
-Dwa dni? Doskonale. Jak zaczniesz teraz Ainsworth, to masz szanse wyczesać z siebie wszystkie pchły. -odparła Hall, oczekując jedynie na ostateczną wiadomość na temat miejsca zbiórki. Dwa dni to był czas, który należało już przeznaczyć jedynie na dobry sen, medytację i pakowanie.
 
 
Pravi Yuriev



19 lat

Żółty




niezrzesz-male http://i.imgur.com/i3ry5YH.png systema-male http://i.imgur.com/qSptghe.png

Wysłany: 2017-03-30, 17:26   
   Multikonta: Hope Reyes, MG
[Cytuj]

Mistrz Gry


Wyszczerzyła się w uśmiechu, nie zwracając uwagi na zirytowaną dziewczynę. Suszyła ząbki w kierunku chłopaka, gdyby mogła, założyłaby własnie włosy za ucho niczym słodka dziewczyna z sąsiedztwa. Zaczepiła się dłońmi o przeciwległe strony framugi i wychyliła się do przodu, czekając na pytania, które musiały paść.
-Macie wziąć prowiant oraz wszystko to, co uznacie za potrzebne - odpowiedział, zerkając raz na dziewczynę, raz na chłopaka. Bawiło ją to widoczne napięcie między nimi. Może dojdzie do przepychanek? Cóż, trochę się spieszyła, więc powoli zaczęła się wycofywać. Nagle przystanęła i odwróciła się do wróbelków. [b]-A! Macie się stawić w lesie. - Zachichotała. Nie wiedziała jaka misja ich czeka, ale coś czuła, że to byłoby ciekawe obejrzeć ich zmagania. -Powodzenia. No to cześć!
Tanecznym krokiem wyszła z sali, uznając, że powiedziała wszystko, co wiedziała.

/zt
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Forum zostało otwarte 2016-08-15. Pomysł na nagłówek zaczerpnięty z Shine. Autorem systemu zakładek jest Noritoshi.
Strona wygenerowana w 0,068 sekundy. Zapytań do SQL: 9